wtorek, 15 maja 2012

Jessica 529 Venus Was Her Name i Jessica 666 Intrigue, czyli manicure w Make Me Beauty

Cześć Dziewczyny,

dzisiaj post nieco inny niż zwykle, bo tym razem pokażę Wam na paznokciach dwa piękne lakiery, które miałam na paznokciach, ale posiadaczką ich niestety nie jestem. Jakiś czas temu wybrałam się na manicure do salonu Make Me Beauty w Piasecznie. Nie będę się szczegółowo o tym rozpisywać, bo przyznam się szczerze, że na punkcie paznokci nigdy nie miałam szczególnego hopla, a i na manicure byłam po raz pierwszy, więc nieszczególnie potrafię ocenić sam zabieg. Grunt, że było przyjemnie, kolory się podobały, a lakiery długo się trzymały... No i właśnie... Bo kolory, którymi został wykonany mój manicure bardzo, ale to bardzo mi się spodobały. Wiem, że nie są one zbyt wiosenne, a już tym bardziej letnie, ale na sezon jesienny będą jak znalazł, a może do tej pory uda mi się znaleźć jakieś ich odpowiedniki... Czemu odpowiedniki? Bo lakiery Jessica, którymi wykonano mój manicure niestety dostępne są tylko w salonach i przypuszczalnie nie kosztują 10zł... :P I mimo, że są piękne, to jednak, pomijając trudności z ich dostępnością, to nie chciałabym, żeby nadszarpnęły jakoś szczególnie mój portfel, bo śmiem wątpić, żeby były to kolory, po które sięgałabym co kilka dni.

Stąd moja prośba - przyjrzyjcie się uważnie i jeśli skojarzycie jakikolwiek kolor z którąż z ogólnie dostępnych marek, to proszę dajcie znać w komentarzu. Nie spieszy mi się, ale chętnie się zorientuję w sytuacji. Piszcie wszelkie marki wraz z nazwami/numerkami, jakie Wam się skojarzą, może to być Golden Rose, może być Inglot, może być Essie. Póki co, dopóki nie walniecie mi Chanel, cena nie gra roli, najwyżej wykluczę delikwenta z chciejolisty, ale może akurat się okaże, że do jesieni coś tam mi wpadnie więcej grosza i nie będzie mi szkoda wydać na lakier ;)

Manicure miałam robiony jeszcze w marcu, pewnego deszczowego dnia, więc na tamtą porę był idealny. Trzymał się na paznokciach, zgodnie z przewidywaniami - około 5-6 dni, więc naprawdę porządnie. Jedyny minus, jaki możecie dostrzec na zdjęciach, to fakt, że niestety na niektórych paznokciach lakier odrobinę bąbelkował.

Mój manicure został wykonany następującymi kolorami - piekielnym Intrigue (nr 666) oraz kosmicznym Venus Was Her Name (nr 529).

źródło: http://www.tsbeautyshop.co.uk
Jessica 666 Intrigue, to piękny błotnisty fiolet. W buteleczce wygląda bardziej na fiolet o brązowych podtonach, a na paznokciach odrobinę ciemnieje i brązowieje.

źródło: http://www.salonskincare.co.uk
Natomiast Jessica 529 Venus Was Her Name, to piękny lakier o ciemnofioletowej bazie, która w zależności od światła wygląda raz na ciemny fiolet, a innym razem na intensywny granat. W lakierze zatopione są mikruśne, mikruśne drobinki (w żadnym razie brokat!), które mienią się na fioletowo, różowo i niebiesko.

A teraz oglądajcie i myślcie intensywnie, czy gdzieś już nie spotkałyście takich cudów... :)






Zbliżenie na wyjątkowo atrakcyjnego delikwenta nr 529 :)


I jak, ładnie jest? :) Coś Wam się kojarzy? A może orientujecie się ile kosztują lakiery Jessica w Polsce i gdzie można je u nas dostać? Niestety nie znam salonu, który prowadziłby ich sprzedaż.

K.

22 komentarze:

  1. Kurcze, tak myślę i myślę... I ten 666 to nieco przypomina Miss Sporty 415 (chociaż Jessica wygląda na trochę jaśniejszą). Jak coś jeszcze mi wpadnie do głowy, to napiszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie obejrzę ją w Rossmanie :) Dziękuję!

      Usuń
  2. Faktycznie kolorki prześliczne. Szczególnie ten z drobinkami. W słońcu na pewno pięknie sie mienią. Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładne te kolorki :) ten brudny fiolet jest taki elegancki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego chętnie bym je przygarnęła :]

      Usuń
  4. śliczne kolorki! to błotko, to może coś w klimacie OPI Over The Taupe albo You Gon't Know Jacques, choć one są trochę ciemniejsze i bardziej błotkowe.. fioletu w nich nie ma.. nie wiem :)

    a Jessicę masz tutaj w UK po 9.75 funciora:
    http://www.tsbeautyshop.co.uk/brands/jessica-cosmetics.html?cat=114

    lub w US:
    http://nailetc.com/jenala.html

    albo ebay:
    błotko - http://www.ebay.co.uk/itm/Jessica-Custom-Nail-Color-Intrigue-666-/270970338085?pt=LH_DefaultDomain_0&hash=item3f17173b25
    fioletek - http://www.ebay.co.uk/itm/Jessica-Custom-Nail-Color-Venus-Her-Name-529-/270969907579?pt=LH_DefaultDomain_0&hash=item3f1710a97b

    najlepiej chyba ebay by Ci wyszedł.. oba lakiery ma ten sam sprzedawca, więc szybka piłka :) łączny koszt jakieś 13-14 funtów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Marti za propozycje i linki! Jesteś niesamowita! :*

      Usuń
  5. Kurde felek, ten błotnisty fiolet wygląda u mnie jak brąz! Myślę, myślę... Niestety nie jest on identyczny ale z Catrice 640 Grey's Kelly http://3.bp.blogspot.com/-rJsOhJA7NvI/TvstxoJHNKI/AAAAAAAAaiQ/xH5osbNLYu0/s1600/Catrice+Numero+640+Grey%2527s+Kelly+-+5.JPG
    bo 570 Beavis & Mud-Head to już zbyt brązowy. Albo może Essie Merino cool.

    S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że ten Catrice jest na zdjęciu dość podobny. Dzięki za podpowiedź! :)

      Essie też może być zbliżony! :]

      Usuń
  6. Delikwent jest rzeczywiście wyjątkowo atrakcyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...mamy podsuwać dowolne skojarzenia lakierów z czymkolwiek?
      Mówisz-masz ;D
      Tenże delikwent kojarzy mi się z taką brokatową bluzką, którą mama miała w komplecie razem ze spódnicą i wystartowała w tym na czyjeś wesele w roku pańskim 1990. Kilka lat później została przerobiona na fatałaszki dla moich lalek barbie^^

      Usuń
    2. Hahaha :D Były takie, moja babcia uwielbiała wszelkie świecące bluzki, zawsze była cała obsypana błyskotkami i brokatem na Sylwestra :D

      Faktycznie trochę podobne. Ja "robiłam" tube dress z rękawa maminego swetra, takiego czarnego ze srebrną nitką :D Tzn. moja kreatywność kończyła się na odcięciu mankietu hahaha :D

      Usuń
  7. hahaha LOL at komentarz powyżej :)

    ten fioletowo-granatowy kojarzy mi się z OPI Ink. Wiem, że na swatchach w necie zawsze wyglądał właśnie bardziej granatowo, ale jak oglądałam buteleczkę w sklepie, to wydawał się fioletowy.

    ten brudasek też mi się z czymś kojarzy, ale muszę sobie przypomnieć ;)

    w sumie jeśli byś miała wybierać między OPI, Essie czy tymi Jessica, to z tego co ktoś powyżej pisał, ceny się tak wcale nie różnią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, w sumie już lepiej zamówić gdzieś Jessicę i mieć konkretny odcień ;)

      OPI to faktycznie coś z tej bajki, ale na swatchach wygląda na typowy granat i weź tu uwierz w zdjęcie ;)

      Usuń
  8. mi tez tenn ciemniejszy sie kojarzy, tylko z Orly:) Ladny kolor. Czy one sa w perfumeriach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie niestety te lakiery są dość ciężko dostępne :( Podobno można je dostać w niektórych salonach kosmetycznych. Kilka komentarzy wyżej Marti podała linki do ofert na ebay.

      Usuń
  9. jest ślicznie! kolorek mega cudowny!!:






    zapraszam do mnie na pierwsze rozdanie;))

    OdpowiedzUsuń
  10. To ten drugi powinien mieć numer 666 ]:->
    Coś mi się z nim kojarzy, ale nie wiem co.
    Hmmm...

    OdpowiedzUsuń
  11. Jessica w Polsce jest do znalezienia tutaj i mają e-sklep: http://www.jessicacosmetics.com.pl/
    A tu jest ich page na fejsie: http://www.facebook.com/JessicaCosmeticsPoland
    :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ten czekoladowy brąz mam z inglota nr 794 albo vipera jumpy ma taki odcień w ofercie, chyba widziałam u koleżanki na pazurkach :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)

Jeśli chcesz zareklamować swój blog w komentarzu, to zanim zostawisz swój adres, przeczytaj ostatnią notatkę i wypowiedz się na jej temat nieco bardziej obszernie niż tylko "fajna notka". Jeśli sama piszesz bloga, to na pewno potrafisz wyrazić swoją opinię poprzez komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast