czwartek, 17 października 2013

Ulubieńcy września

Cześć Dziewczyny!

Nieee... Tytuł posta to nie pomyłka, naprawdę będziemy dziś podsumowywać ulubieńców września, a nie października, choć do jego końca nie zostało już zbyt wiele czasu. Jak zwykle - rychło w czas - przychodzę z moją uroczą gromadką faworytów z ubiegłego miesiąca :D


Pierwszym, chyba największym, ulubieńcem ubiegłego miesiąca okazała się dla mnie paletka Urban Decay Naked 2. Łączy mnie z nią prawdziwe love-hate relationship i cyklicznie, co jakiś czas albo ją kocham i nie używam nic innego, ale ze złością rzucam ją w kąt na kolejne kilka miesięcy. Nie wiem zupełnie od czego to zależy, ale tym razem przyszła pora na miłość, więc są ulubieńcy :)

W dalszej kolejności - a jakże - lakiery Essie. We wrześniu królowały u mnie jeszcze letnie odcienie, dlatego największe wrażenie wywarły na mnie prezentowane już na blogu The Girls Are Out i Sunday Funday - oba z kolekcji Naughty Nautical. A skoro o lakierach mowa, to nie sposób nie wspomnieć też o świetnym wysuszaczu, czyli Insta-Dri z Sally Hansen. Podejrzewam go o jedną wadę, ale poza tym ma wszystko to, czego czasami brakowało mi w Essie Good To Go (lub często w Seche Vite). Ładnie nabłyszcza lakier, świetnie wspomaga schnięcie lakieru i ma naprawdę bezproblemową aplikację :)

Wśród kolorówki wyróżniłam również mój nieśmiertelny róż z Alverde w kolorze Soft Pink, który w ubiegłym roku dostałam od Sylwii. Są tygodnie, kiedy nie sięgam po nic innego, więc to był prawdziwy strzał w dziesiątkę! Świetny, trwały róż w pięknym kolorze to jest to! :)

We wrześniu wróciłam też do stosowania podkładu Match Perfection z Rimmel, który bardzo dobrze spisuje się na mojej twarzy. Wprawdzie sam zostawia bardzo mokre i błyszczące wykończenie, ale zmatowiony dobrym pudrem (wiecie jaki jest mój faworyt, prawda? ;)) pozwala mu trwać na twarzy długie godziny i to w całkiem niezłym stanie, bez nadmiernej konieczności wykonywania dodatkowych zabiegów matujących.

Czymże byłby jednak makijaż, gdyby nie odpowiednia oprawa oka? :) We wrześniu z uporem maniaka sięgałam po dwa świetne produkty - tusz do rzęs Rimmel Lash Accelerator Endless i paletkę do brwi z Oriflame. Tusz pięknie podkreśla moje rzęsy, nadaje im ładny kolor i jest supertrwały! Natomiast odpowiednie okiełznanie paletki do brwi pozwala mi cieszyć się jako tako podkreślonymi brwiami (kwestia braku odpowiedniego kształtu, a nie braków paletki ;)), a dzięki temu też dobrze wykończonym makijażem ;) Tylko ich kształt mogłyby mieć jeszcze ładniejszy, ale to już nie leży w zakresie obowiązków samej paletki ;))


Nie byłabym sobą, gdybym w ulubieńcach nie wyróżniła produktów z Bath & Body Works. Pewnie już doskonale wiecie, że szaleję za tą marką, więc nie będzie dla Was niespodzianką, że jesień była dla mnie okazją do zmiany dotychczasowych letnich ulubieńców, czyli serii Pink Chiffon, Sweet Pea i Paris Amour, na cieplejsze i bardziej otulające zapachy, czyli serie Dark Kiss i Twilight Woods. Z tej pierwszej jestem mocno napalona na wodę toaletową, bo choć mam mgiełkę i balsam*, to jednak wiem, że zapach wody toaletowej jest jeszcze trwalszy, dłużej wyczuwalny i po prostu nieco mocniejszy. A poza tym lubię te prostokątne buteleczki :) Co do Twilight Woods, to nie ma w tym wyborze żadnej niespodzianki! Uwielbiałam tę serię już rok temu i tak samo uwielbiam ją tej jesieni! Z obawą tylko obserwuję coraz to bardziej opróżniające się buteleczki balsamu* i wody toaletowej ;)

*niekosmetycznie - uwielbiam konsystencję tych balsamów za to, że wystarczy nimi wstrząsnąć, żeby osiadły na ścianach buteleczki i wyglądały na zdjęciach jak pełne, mimo, że nie mam już co najmniej połowy :D


Produkty Pat & Rub przez długi czas darzyłam dość obojętnymi uczuciami. Czytałam Wasze recenzje, obserwowałam z lekkim dystansem cały ten szał i zastanawiałam się o co ten szum, aż w końcu, po udanym doświadczeniu z kosmetykami, otrzymanymi na Igraszkach Kosmetycznych, zdecydowałam się popełnić małe zamówienie na stronie. Wśród kupionych kosmetyków znalazły się dwa balsamy do rąk - jeden z linii otulającej (karmel, wanilia, cytryna) i drugi z linii rewitalizującej (żurawina, cytryna). Nie będę się rozpisywać tu o ich zapachach i właściwościach, bo każdy z nich zasługuje na oddzielną notkę, ale na pewno muszę wspomnieć, że jestem bardzo zadowolona z ich działania na moją skórę i nie żałuję ani jednej wydanej złotówki! Na pewno skuszę się również na inne wersje tych produktów, a póki co odnawiam jeszcze znajomość z wersją Home Spa, której hojną odlewkę miałam kiedyś od Hexx, a który teraz mam również w pełnowymiarowej wersji :)

***

Jak podobają się Wam moi wrześniowi ulubieńcy? Znacie ich? Lubicie któreś z wyróżnionych produktów tak bardzo, jak ja? :)
K.

97 komentarzy:

  1. Kiedyś często używałam ten podkład, ale Revlon teraz jest moim ulubieńcem : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze nie miałam nigdy Revlonu :)

      Usuń
  2. śliczne mają kolory te lakiery ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tusz do rzęs i Insta Dri kupię podczas niedzielnych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak, kupiłaś, czy jednak zdecydowałaś się na coś innego? :)

      Usuń
  4. Ja w sumie z września mam tylko jednego ulubieńca, może dwóch. U Ciebie widzę cała kolekcja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze jest tego sporo, bo w sumie w większość kategorii mam jakiś kosmetyk, na który jak się uprę, tak nie puszczam ;)

      Usuń
  5. Uwielbiam produkty z Bath & Body Works. Z serii Twilight Woods mam na pewno potrójnie nawilżający krem do ciała, niebawem po niego sięgnę :)
    Insta-Dri miałam, ale nie byłam z niego zadowolona bo ściągał mi lakier na końcówkach i też wcale nie przyspieszał wysychania paznokci. Chyba, że na jakąś trefna butelkę trafiłam. Kusi mnie żeby wypróbować top od Kinetics :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się dziwię, że jeszcze tego nie zrobiłaś! Uwielbiam ten zapach! <3

      Naprawdę? A dla mnie Insta-Dri jest bliski ideału, ale i tak Kinetics znalazł się w moim pudełku! Podobno jest jeszcze lepszy :)

      Usuń
  6. kilka z nich tez jest moimi ulubiencami;d

    OdpowiedzUsuń
  7. Balsamy do dłoni z P&R lubię bardzo, obydwie pokazane przez Ciebie kompozycje zapachowe mi odpowiadają :) No i Sunday Funday - mój ukochany tegoroczny koral :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem dosłownie zakochana w tych balsamach! Teraz tylko chcę więcej i więcej :D

      Usuń
  8. Match Perfection uwielbiam, bardzo dobrze się u mnie sprawdza :) a róż Alverde ma przepiękny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem miło zaskoczona tym podkładem. Jest chyba tak samo dobry jak Healthy Mix :)

      Usuń
  9. Ja w tym roku też chyba zaopatrzę się w produkty Pat&Rub, kuszą mnie najbardziej balsamy do rąk, peelingi do ust i scruby do ciała :)

    Ja nie przepadam z BBW, przerażają mnie zbyt wysokie ceny, a promocje są dla mnie mało zachęcające. Odkryłam u nich jednak bardzo fajne mgiełki na lato (cena jest nawet w porządku) i żele antybakteryjne o przecudownych zapachach (które pojedynczo kosztują krocie jak za takie małe opakowanie, ale promocje są dość sensowne i wychodzi dużo taniej za opakowanie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie wypatruj recenzji u mnie na blogu, bo mam każdy z wymienionych przez Ciebie produktów :)

      Rozumiem, ceny rzeczywiście są dość wysokie, ale co do promocji mam inne zdanie. Moim zdaniem zależy co chcesz kupić i w jakich ilościach, bo rzeczywiście pojedynczo niezbyt się opłaca, ale już 2, 3 produkty można kupić w bardzo atrakcyjnych cenach, czy zestawach :) Po prostu trzeba obserwować i wybrać dla siebie te najbardziej korzystne :)

      Żele rzeczywiście są stosunkowo drogie jak za taką pojemność, ale znowu sprawdza się zasada, że im więcej kupujesz, tym taniej na tym wychodzisz, dlatego warto czasem umówić się z koleżanką :)

      Usuń
  10. Ja ostatnio zapałałam miłością do B&BW i zrobiłam zamówienie na mgiełki i pewnie na jednym zamówieniu się nie skończy:D Zazdroszczę Ci tego różu jak byłam w Niemczech to zapomniałam o nim ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się nie skończy! :) Polecam dobrać sobie po balsami do tych mgiełek (albo chociaż do tej ulubionej). Wtedy zapach jest dłużej wyczuwalny i bardziej intensywny :)

      Usuń
  11. Widzę mój ulubiony zapach z P&R- żurawinę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna, ale ostatnio to wariant otulający mnie omamił ;)

      Usuń
  12. Insta-Dri z Sally Hansen uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również! Póki co jest chyba najbliższy ideału :)

      Usuń
  13. Świetni Ci twoi ulubieńcy szkoda tylko e niektóre z nich są tak drogie - ale wiadomo za jakość się płaci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie zwróciłam na to uwagi przy wyborze. Po prostu wybrałam produkty po które najczęściej i najchętniej sięgałam w ubiegłym miesiącu, ale jednego razu są to nieco droższe produkty, a innym razem te tańsze. Nie sugeruję się ceną, więc w sumie chyba każdy może sobie coś upatrzyć u mnie ;))

      Usuń
  14. UD Naked 2 uwielbiam tak samo jak 1 przez cały rok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 nie posiadam, ale niewykluczona, że kiedyś wpadnie mi w ręce :)

      Usuń
  15. Balsam żurawina i cytryna pachnie dla mnie okropnie. Jak cytrynowe landrynki, które namiętnie spożywa mój dziadek :D jednak działa świetnie. Essiaki mają śliczne kolory :) paletka Naked 2 to mój comiesięczny ulubieniec. Czasem cienie gromadzą mi się w załamaniach co jest denerwujące. Muszę kupić coś z B&BW :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to powinno być miłe skojarzenie :D

      Ja również mam czasami problem z tymi cieniami, bo ideałem na pewno nie są, ale generalnie jestem bardziej na tak, niż na nie. Dodatkowym plusem jest na pewno uniwersalna kolorystyka, więc rano to często mój pierwszy wybór w pośpiechu ;)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, jeśli zależy Ci na dobrym wysuszaczu. Bo na wydłużenie trwałości lakieru, to on niestety nie ma wpływu :(

      Usuń
  17. Ja też uwielbiam kremy Pat&Rub! Obecnie używam tej samej wersji zapachowej - żurawina i cytryna. Mi bardzo się podoba, Mateusz natomiast, stwierdził, że śmierdzi jak odświeżacz do toalet :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Mateusz się nie zna! :D

      Polecam wersję otulającą! Słodycz karmelu i wanilii jest fajnie przełamana cytryną i całość nie jest ani zbyt cytrusowa, ani zbyt ulepkowata :)

      Usuń
  18. Naked 2 do mnie mruga, bo siostrzyczka Naked 1 jest sama ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D No to chyba nie masz wyjścia :D

      Usuń
  19. Jak skończę Seche Vite muszę koniecznie wypróbowac Insta Dry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może błysk nie jest tak intensywny, jak w przypadku SV (trudno go w tej kwestii przegonić!), ale aplikacja i konsystencja produktu są dla mnie o niebo lepsze! Teraz jeszcze czeka na mnie Kwik Kote z Kinetics, więc jak go przetestuję, to napiszę kolejną część o wysuszaczach ;)

      Usuń
  20. Też lubie podklad z Rimmela.. :) mimo że nie jest jakis fantastyczny to ma w sobie coś, co powoduje że do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Naked 2 kocham odkąd wpadła w moje łapki, będzie to już ponad pół roku myślę. Jest dla mnie idealna, jako samodzielna paletka lub jako dodatek do kolorowych makijaży. Róż z Alverde wygląda ładnie, szkoda, że nie mamy dobrego dostępu w Pl do ich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Naked mam love-hate relationship, ale generalnie raczej ją lubię ;)

      Usuń
  22. Piękne odcienie Essiaków królowały na Twoich paznokciach. O UD2 ostatnio zapominam, muszę ją odkurzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubie podklad z Rimmel'a - jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  24. esiaczki piękne, Insta Dri lubię, ale niestety nie przedłuża trwałości lakieru i szybko się rysuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... Ale za to jak wysusza i jak ładnie wygląda na płytce! Po tych wszystkich zastygających glutach to naprawdę miła odmiana :)

      Usuń
  25. Ja miałam podobnie z Naked (1) i po miesiącu (nie)używania sprzedałam na allegro. I teraz trochę żałuję :)
    A co do balsamów i kremów P&R to uwielbiam, bo to chyba jedyny krem do rąk, który naprawdę regeneruje zniszczone dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nie miałabym serca jej sprzedać :) Mimo wszystko :)

      Usuń
  26. I to jest ten moment, kiedy żałuję że nie kupiłam różu z Alverde, kiedy miałam ku temu sposobność .__.

    OdpowiedzUsuń
  27. Twilight woods namiętnie używam w październiku :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Zainteresował mnie ten wysuszacz Sally Hansen. Aktualnie męczę jeszcze Essie GTG, ale jak do reszty zgęstnieje, to już do niego raczej nie wrócę - denerwuje mnie że muszę się tak wysilać z aplikacją, by nie narobić sobie nim smug. Gdyby nie to byłby świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Good To Go nie robił większych problemów, ale denerwowało mnie jego gęstnienie i to, że czasami za bardzo odcinała się granica między topem a lakierem... SH sprawdza się u mnie pod tym względem o niebo lepiej!

      Usuń
  29. wysuszacz z SH jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Karolina być nie może aż 7 ulubieńców mamy takich samych! Sally H, EssieSunday, Naked, Pat&Rub zurawina, Twilight wood i kiss, rimmel! U mnie tez sprawdzają się znakomicie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę! :D Ale się zgrałyśmy! :D

      Usuń
  31. Mam nadzieję, że BBW rozszerzy swoją działaność i zawita do miast na południu Polski. Wprawdzie można zrobić zakupy za pośrednictwem dobrej duszy, ale nic nie zastąpi możliwości zapoznania się z pachnącymi testerami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co wiem, niestety póki co nie planuję się nigdzie otwierać. Szkoda, że niestety nie zależy im też na otwarciu sklepu internetowego... W razie czego oczywiście mogę pomóc, ale doskonale rozumiem, że możliwość pomacania jest niezastąpiona :))

      Usuń
  32. Ciekawi mnie bardzo kolorówka z Alverde.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż jest świetny! Innych rzeczy jeszcze nie używałam lub nie miałam :)

      Usuń
  33. Naked 2 to moje wielkie marzenie :) a Match Perfection bardzo lubię :) ostatnio też chciałam coś zamówić z Pat&Rub,ale jakoś nie byłam do końca przekonana.Może następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto polować na atrakcyjne promocje, których w sklepie internetowym P&R na szczęście nei brakuje :) Sama mam nadzieję zrobić za jakiś czas nowy zapas balsamów do dłoni :)

      Usuń
  34. Mam ochotę na masło z tej serii otulającej P&R :) Chciałabym kiedyś wypróbować cienie UD, ale bardziej odpowiada mi paleta jedynka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej masełko, to musi być to! :D

      A ja nie widzę między nimi aż tak dużej różnicy, ale pewnie jakbym miała obie, to i tak bym nie płakała ;)

      Usuń
  35. Ten balsam z serii otulającej P&R wpisałam już na swoją listę świąteczną:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fantastyczny! Bardzo bym nie chciała, żeby go wycofali! Powinien wejść do stałej oferty moim skromnym zdaniem! :)

      Usuń
  36. SH Insta Dri to również mój ulubieniec :)
    A zaciekawił mnie ten tusz do rzęs. Ostatnio Hexx mi wspominała, że się z nim polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę udany! Na początku był ciut mokry, ale szybko zrobił się idealny! Trzyma się cały dzień i w ogóle go uwielbiam! :D

      Usuń
  37. Moja oaleta UD lezy, musze na nia spojrzec laskawym okiem. Uwielbiam balsam BBW :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że też Ci się zdarza obrazić na UD :D

      Usuń
  38. Rimmel Lash Accelerator Endless i mnie zachwycił, ale musiał odleżeć swoje. Inaczej był fatalny.... Widzę, że P&R dosięgnęło Cię :))) Uważaj, ta firma uzależnia jak trafisz na swoje ulubione rzeczy!
    Naked 2 u mnie gości od czasu do czasu, nie jest to jakiś szał ale doceniam niektóre kolory i w zależności od bazy dobrze się nimi pracuje. Nie jest może jakaś wybitna, ale na pewno oceniam ją najlepiej ze względu na zestawienie kolorów.
    Serię Otulającą chciałam, ale jak doczytałam, że zawiera cytrynę to podziękowałam. Zostaję przy Rozgrzewającej.
    Insta-Dri kupiłam, ale nie widzę oki co, by zdetronizoał wielbionego przeze mnie SV :D
    BBW ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, mam podobne wrażenia - na początku był bardzo mokry, ale szybko osiągnął idealną konsystencję :)

      Oj tak! Pat&Rub już i mnie dopadło w swoje macki :D Balsamy do rąk bardzo mocno mi odpowiadają, więc jestem pewna, że co najmniej te produkty będę kupować regularnie :)

      To prawda, to udana paleta, ale nie jest ideałem.

      Zawiera cytrynę, ale moim zdaniem ona idealnie równoważy słodycz karmelu i wanilii, dzięki czemu zapach serii jest bardzo nietuzinkowy :)

      SV przodował u mnie tylko jeśli chodzi o stopień nabłyszczenia. Cała reszta była do kitu ;)

      Usuń
  39. Firma Pat&Rub coraz bardziej mnie pociąga-muszę chyba sobie niedługo zrobić z nią pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mocno polecam! :) Naprawdę jestem zadowolona z tych produktów, które wpadły w moje ręce! :)

      Usuń
  40. nie mialam zadnego z tych kosmetykow a chcialabym wszystkie wyprobowac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze będzie ku temu okazja :)

      Usuń
  41. Aleee Ci zazdroszczę Naked :< Przepiękna jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorystyka jest bardzo udana, ale jakościowo oczekiwałabym więcej za tę cenę. Stąd właśnie taka nietypowa moja relacja z tą paletką ;)

      Usuń
  42. z twoich ulubieńców znam jedynie paletkę UD i również bardzo ją lubię :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja za Insta-Dri nie przepadam, zdecydowanie bardziej wolę Seche Vite ;) Ale w essieholizm powoli popadam <3

    OdpowiedzUsuń
  44. tez uwielbiam serie Dark Kiss i Twilight Woods :) są idealne na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  45. bardzo lubię zarówno serię Dark Kiss jak i Twilight Woods.. moje klimaty :)
    a krem do łapek z serii otulającej kocham i wielbię! mój obecny faworyt :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Marzy mi się paletka Urban :) Podkład Rimmel kupiłam kiedyś, ale odcień okazał się za jasny i tak sobie leży i leży.. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Oba Essiaki są śliczne :) A paleta urban decay.. klasyk, którego bardzo chciałabym mieć!:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Jak Ci się kiedyś znów znudzi Naked2, wiesz gdzie rzucać. :P
    A kosmetyki Pat&Rub są warte nie tylko uwagi. :) Lubię takie posty z ulubieńcami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)

Jeśli chcesz zareklamować swój blog w komentarzu, to zanim zostawisz swój adres, przeczytaj ostatnią notatkę i wypowiedz się na jej temat nieco bardziej obszernie niż tylko "fajna notka". Jeśli sama piszesz bloga, to na pewno potrafisz wyrazić swoją opinię poprzez komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast