poniedziałek, 16 września 2013

Essie - The Girls Are Out - kolekcja Naughty Nautical - Summer 2013 [swatche]

Cześć Dziewczyny!

A ja znowu przychodzę do Was z lakierem! Mam taki wstręt do pisania posta denkowego, że nie jestem w stanie go skończyć. Tak to jest jak się zużywa ponad 20 produktów, a później próbuje napisać do każdego z nich mini recenzję... ;)

Ale do rzeczy! Na dzisiaj przygotowałam prezentację lakieru, który w ostatnich dniach szczególnie mnie urzekł (i taki będzie też następny lakierowy post...), czyli The Girls Are Out z letniej kolekcji Naughty Nautical z Essie.

W tym miejscu pozdrawiam moją Stefi, która sprezentowała mi ten cudowny odcień i dedykuję jej ten post! :)


KOLOR:
The Girls Are Out, to przepiękny fuksjowy odcień. Dla mnie to niemal idealna mieszanka różu i fioletu! TGAO, jak niemal wszystkie lakiery z kolekcji Naughty Nautical ma w sobie niezliczoną ilość drobinek, które są widoczne na paznokciach, pięknie odbijając światło i połyskując dyskretnie na złoto i srebrno.

PĘDZELEK:
Tym razem zapomniałam o zdjęciu pędzelka, ale jest to typowy, bardzo wygodny szeroki pędzelek, typowy dla wersji europejskiej. Ostatnio miałam okazje malować paznokcie Essie z wąskimi pędzelkami i cóż... Grubasek, to jednak zdecydowany faworyt! :)

KONSYSTENCJA:
Lakier jest odrobinkę rzadszy, niż inne które mam, ale mimo to nie rozlewa się na skórki i łatwo o jego równomierne rozprowadzenie.
KRYCIE:
Lakier z powodzeniem kryje po dwóch warstwach, nie robiąc żadnych prześwitów. Kolor jest intensywny i wyraźny.


TRWAŁOŚĆ:
Tutaj niestety nieco się zawiodłam, ponieważ TGAO dość szybko zaczął się wycierać na końcówkach paznokci, a po trzech dniach pojawiły się niestety spore odpryski. Trzy dni, to dość słabo jak na Essie i choć ewidentnie upatruję tu winy w lakierze, to jednak zastanawiam się, czy to, że noszę dłuższe paznokcie nie ułatwiło mu wycierania i odpryskiwania... No nic! Powienien trzymać się lepiej bez względu na to! Dodam, że lakier był zabezpieczony top coatem i choć nie zauważyłam, żeby stosowanie topów wpływało na cokolwiek więcej, niż dłuższy połysk (bynajmniej nie na trwałość), to jednak jestem Wam winna tę informację :)

ZMYWANIE:
Lakier schodzi dość szybko, ale z racji zawartości drobinek wymaga odrobiny cierpliwości i kilku sekund dłużej w towarzystwie wacika i zmywacza. Wszystko odpuszcza bez większych problemów, ale jednak nie jest to tempo ekspresowe. No i ponownie mały zawód - lakier zafarbował mi płytkę paznokcie, pomimo położenia go na odżywkę (wiem, wiem... odżywka to nie baza...). Kiepściutko!

CENA/DOSTĘPNOŚĆ:
Ta kolekcja nie weszła niestety do polskich drogerii, dlatego szukajcie jej przede wszystkim w internecie lub, jeśli jesteście zainteresowane wersją profesjonalną, w salonach manicure. Ceny wahają się w zależności od sprzedawców, ale TGAO widziałam na Allegro w granicach 25 zł.







Pomimo dość znaczących wad The Girls Are Out jestem oczarowana kolorem i wykończeniem, dlatego czuję, że będzie to mój jesienny ulubieniec! Mam nadzieję, że uda mi się coś zaradzić na trwałość i farbowanie. Może inna konfiguracja bazy i top coatu sprawdzi się jednak lepiej, kto wie...

A jak Wam przypadł do gustu ten odcień?
K.


87 komentarzy:

  1. Jest uroczy :) I fajnie, że widać srebrny pyłek. Miałam nadzieję, że podobnie wykończenie będzie miał Bikini, ale tam wszystko się chowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Idalio, właśnie noszę Rock The Boat z tej samej kolekcji. To kolor zbliżony do Bikini So Teeny i w RTB na szczęście widać te drobinki również na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mi sie, najwazniejsze ze to co w butelce to na paznokciach:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest piękny i daje fajny efekt :) Takiemu lakieowi dużo można wybaczyć

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przyjemny,pomimo tych drobinek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor jest piękny. Aż mi się przypomniał lakier z Paese, który dostałam od koleżanki. Miał ten sam kolor i go uwielbiałam. Różnił się tylko tym, że nie miał żadnych drobinek w sobie. Także tak jakos sentymentalnie podeszłam do Twojego lakieru na pazurkach. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam kiedyś podobny z Oriflame i nosiłam go w Londynie, więc również mam sentyment do tego koloru :)

      Usuń
  7. Przepiękny odcień, nawet złote drobinki mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba one dodają mu tyle uroku :)

      Usuń
  8. świetny odcień :) szczerze mówiąc widziałam ten lakier na półce Essie, ale zupełnie nie zwrócił mojej uwagi. na paznokciach wygląda dużo, dużo lepiej!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się, choć fanką fioletowych odcieni nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja zdecydowanie kocham wszelkie odcienei różu i fioletu na paznokciach :)

      Usuń
  10. Bardzo mi się podoba!
    Te drobinki dodają uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pal licho trwałość i barwienie - jaki on śliczniutki *.* :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety barwi gorzej, niż czerwone :/

      Usuń
  12. jest uroczy :) w ogóle cała ta kolekcja jest piękna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! To chyba najciekawsza kolekcja Essie w tym roku :)

      Usuń
  13. Jakie zadbane masz dłonie. Patrzę na moje po pracach remontowych i wstyd mi.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurcze, świetny jest, ale z mój kontakt z tymi lakierami na razie udany nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie się u Ciebie prezentuje :)
    Chyba w związku z tym dużo szybciej odpakuję "swój" egzemplarz :))
    A w buteleczce taki niepozorny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się za niego zabierz! :)

      Usuń
  16. Kolor bardzo mi się podoba, a te drobinki tylko dodają mu uroku :)
    Ciekawi mnie bardzo jaki pędzelek mają lakiery Essie te profesjonalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te profesjonalne mają wąski pędzelek! Niedługo zrobię post z porównaniem :)

      Usuń
  17. Zazdroszczę zdrowych paznokci i zapraszam do siebie :)

    http://sweet-cherry-lady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie są tak całkiem zdrowe, ale jestem na dobrej drodze :)

      Usuń
  18. Lakiery Essie to takie moje małe marzenie :) Nie mogę się doczekać, kiedy dorwę swoją pierwszą sztukę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie radze wybrać jakiś uniwersalny kolor na początek, taki, żebyś wiedziała, że będziesz po niego sięgać regularnie - wtedy wydane pieniądze mniej bolą, a możesz się przekonać czy formuła lakieru Ci odpowiada :)

      Usuń
  19. Sliczny kolorek ,ale już taki jesienny ! :(

    OdpowiedzUsuń
  20. cudo cudo cudo! na jesień w sam raz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś tak czuję, że świetnie sie sprawdzi :)

      Usuń
  21. Przepiękny kolor! Widzę drobinki takie jak w Madison Ave-Hue :) Świetny kolor na jesień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to bliski kuzyk MAH, ale sam kolor jest zdecydowanie ciemniejszy :)

      Usuń
  22. ale on pięknie u Ciebie wygląda !!!! Szkoda, że taki nietrwały :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że tak barwi ;) Ale i tak jest cudny :)

      Usuń
  23. Zakochałam się w tym kolorze ! Szkoda,że jest tak trudno dostępny i że lakiery Essie należą do tych wysoko półkowych jeśli chodzi o cenę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat jeśli o cenę chodzi, to mogłabym się spierać ;)

      Usuń
  24. Witaj. Ulwielbiam lakiery essie :). Kolorek prezentowany przez ciebie bardzo kusi :D... lubie fiolety..co prawda wole gladkie kolroy bez polysku ale ten pomimo to skradl moje serce :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ładny, lubię takie odcienie jesienią i fajnie że drobinki są widoczne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A mi też zafarbował ten lakier, ale kolor Naughty Nautical:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat Naughty Nautical prędzej bym podejrzewała o farbowanie :(

      Usuń
  27. Też już go nosiłam, ale odprysnął mi już na drugi dzień noszenia, buuu :( moje głupie, głupie paznokcie!
    A tak to też bardzo mi się podoba! Idealna alternatywa dla Splash of grenadine i Madison ave-hue na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buu szkoda :( Nie masz szczęścia do trwałości niektórych egzemplarzy...

      Usuń
  28. Absolutnie przepiękny!! i kolor i wykończenie z drobinkami bardzo mi się podoba:D

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo mi się podoba, i te drobinki *.* Robią swoje! Lakier dzięki nim nabiera jeszcze większego uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kolor dla mnie, pięknie go pokazałaś. : -)

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękny kolor i te drobinki :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Boski kolorek i te drobinki pięknie w nim wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kolor jest przecudowny, mam nadzieję że znajdziesz sposób na jego wady ponieważ faktycznie kolor idealnie pasuje do jesieni! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno sięgnę po inną bazę! Oby to pomogło!

      Usuń
  34. Kolor piękny ach ten Essiak ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny jest TEN kolor :)i jeszcze drobinki ♥

    Masz jedyne w swoim rodzaju zdolności kuszenia Essie, a w zasadzie obie z Megdil robicie to fenomenalnie!

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam takie kolorki na pazurkach! :)
    Na nadchodzącą jesień akurat jak znalazł! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo mnie zdziwił ten odcień w kolekcji letniej, bo według mnie, jest to typowo jesienny kolor, do tego te drobinki! Nie dziwię się Ci zatem, że obstawiasz go na ulubieńca nadchodzącej pory roku. Ja już sobie go wyobrażam w duecie z ciepłym i miękkim sweterkiem, czy golfem :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Och, kolor jest boski, drobinki dodają mu uroku :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)

Jeśli chcesz zareklamować swój blog w komentarzu, to zanim zostawisz swój adres, przeczytaj ostatnią notatkę i wypowiedz się na jej temat nieco bardziej obszernie niż tylko "fajna notka". Jeśli sama piszesz bloga, to na pewno potrafisz wyrazić swoją opinię poprzez komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast