niedziela, 6 maja 2012

Ulubieńcy kwietnia!

Dziś na blogu po raz pierwszy post typu ulubieńcy. Do tej pory nie zauważałam szczególnych tendencji do wyboru konkretnych kosmetyków w konkretnym miesiącu, natomiast w kwietniu z umiłowaniem wracałam do poniższych produktów w różnych kombinacjach. Tym razem ulubieńcy typowo kolorówkowi, ale może kolejnym razem zdarzy się też coś pielęgnacyjnego, nawet mam już kilku kandydatów... :)

Jeśli pojawiła się już u mnie recenzja danego produktu, to podlinkuję ją poniżej w nazwie.

Ulubieńcy kwietnia cz.1
1. Nivea Vitamin Shake - ulubiona pomadka ochronna do torebki, uwielbiam ją i za zapach i za dość przyzwoite działanie - poza domem o tej porze roku w zupełności mi wystarcza!

2. Maestro - pędzel do podkładu ze Złotej Kolekcji - Foundation I (odpowiednik Maestro 145) - długo nie mogłam się zaprzyjaźnić z tym pędzlem, jakoś nie umiałam sprawnie nałożyć nim podkładu, ale okazało się, że sprawdza się idealnie przy średnio napigmentowanych różach, takich jak Marble Mania. Idealnie rozprowadza i rozciera róż, nie wytracając jego koloru, ani nie powodując placków na buzi. To był mój absolutny hit kwietnia - niemal nie rozstawałam się z tym pędzlem :)

3. Maybelline One by One - ulubieniec tuszowy od listopada - powoli dogorywa, ale ciągle sprawdza się lepiej, niż chociażby The Falsies, którym próbowałam go zastąpić.

4. Hean HD, 405 Hot Chocolate - najlepsza paletka do makijażu na szybko - bez dylematów co z czym i dlaczego. Cień bazowy jest absolutnie fantastyczny, a brązy delikatnie podkreślają załamanie. W komplecie stanowią zarówno przyjemnego dzienniaka do pracy (lub na leniwy dzień), albo są dobrym tłem dla brązowego linera.

5. Essence Gel Liner, 02 London Baby - w tym miesiącu skusiłam się na brązowy liner w żelu, a ten z miejsca stał się jednym z kosmetyków kolorowych, po który sięgałam najczęściej.

6. Kobo, 504 Oriental Illusion (z kolekcji jesiennej Elegance) - początkowo dość rzadko sięgałam po ten cień, bo wydawało mi się, że jego kolor zbytnio ociepla się na mojej powiece i w efekcie i tak dodawałam w załamaniu ciemniejszy kolor, natomiast wystarczyło trafić na dobry odcień MIYO, żeby okazało się, że mam w swoich zbiorach wiosenny duet idealny.

7. Essence Marble Mania, 01 Swirlpool - odkąd wykończyłam ulubieńca z ELFa, w oczekiwaniu na Rose Gold od Sleeka, sięgnęłam po ten dość świeży nabytek. Okazało się, że tym różem mogę malować się nawet z zamkniętymi oczami i nie ma szans, żeby zrobić sobie nim krzywdę, a przy tym kolor jest odpowiednio intensywny do makijażu dziennego i jednocześnie pięknie ożywia buzię.

8. MIYO, 26 Haze - chciałam kupić odcień Vanilla, ale nigdy nie mogłam na niego trafić, ale po szybkim teście okazało się, że kolor Haze jest dość zbliżony do obiektu moich poszukiwań, tyle, że odrobinę chłodniejszy, co akurat bardzo mi odpowiada. Ulubiony cień bazowy! Swatche wkrótce.

9. Oriflame Kohl Kajal, Nude - świetna cielista kredka, dobrze się rozprowadza, ma idealny kolor i nie zostawia grudek. Z linią wodną bywa u niej różnie, ale "włożona" w rzęsy sprawdza się bardziej niż przyzwoicie.

Ulubieńcy kwietnia cz.2
10. Synergen, kolor 03 - kupiłam ten puder jakiś czas temu skuszona wszechobecnymi zachwytami i faktycznie - sprawdza się u mnie o niebo lepiej niż chociażby puder bambusowy z Biochemii Urody, czy choćby chwalony przeze mnie kiedyś Essence Fix & Matte. Dość przyzwoicie utrzymuje mat i nawet jeśli buzia zaczyna się świecić, to ewentualna warstwa sebum sprawia wrażenie dużo cieńszej niż zwykle.
11. Manhattan, Soft Mat Lipcream, 56k - o zaletach matowych pomadek z Manhattanu rozpisywałam się dość obszernie w recenzji i zdanie to nadal podtrzymuję! Użyta na balsam nie wysusza ust, a kolor utrzymuje się naprawdę długo.
12. EcoTools, pędzel do pudru - razem z pudrem Synergen tworzą bardzo zgraną parę i dzięki tej dwójce uzyskuję najlepszy i najbardziej naturalny efekt.
13. Celia Nude, 602 - wreszcie i mi - za sprawą nieocenionej babci - udało się zdobyć osławioną Celię. Świetny zamiennik dla pomadek ochronnych - bardzo dobrze nawilża usta, nadając im jednocześnie subtelny kolor.
14. Flos-Lek, wazelina kosmetyczna, różana - bardzo lubię używać jej na noc, od razu czuję jej zmiękczające działanie, a delikatny różany zapach jest naprawdę bardzo, bardzo przyjemny.

38 komentarzy:

  1. Oo, widzę kilka smakołyków ;D Ja sobie muszę sprawić porządny pędzel do różu, choć tak jak Ty używam obecnie do nich pędzla do podkładu :D:D Hm, z takich smaczków - Niveę bardzo lubię, witaminowa pomadka przesmaczna :D Teraz zaopatrzyłam w miodzio. Tusz się u mnie nie sprawdził, jestem wybredna xd
    I pokaż ten swój cieniowy duet idealny na powiekach nam, co? :) I szminkę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam w planach ten zakup, ale odłożę to do czerwca. W maju nie kupuję nic spoza listy majowego must have lub tego co się skończy ;)

      Ja lubię tą witaminkę i jeszcze tą różaną. U mnie sprawdzają się jak trzeba. Miodową miałam chyba kiedyś w gimnazjum - stare czasy :D

      Ja One by One bardzo lubię, ale chyba z ciekawości wrócę po nim do Wondera z Oriflame, wiem, że Ty też go bardzo lubisz, a ja ciekawa jestem jak w moich oczach wypadnie to porównanie po wykończeniu ObO... :)

      A duet pokazałabym, ale pewnie nic nie będzie widać, mój aparat robi makijaże gorzej niż kalkulator :D Za duże zbliżenie i mnogość szczegółów do oddania chyba (stąd też zaniechałam Sleekomanię, ale swatche i tak wrzucę, bo miałam Cię kusić, a coś się opuściłam :D) :P Szminka będzie na pewno :)

      Usuń
    2. Hihi, kuś mnie, kuś :D
      Hmm, nie wiem, tusz z Oriflame jak dla mnie okej, ale dość słabo pogrubia jednak ;) Jeszcze nie znalazłam ideału :D Teraz wykańczam jeszcze wrednego Rimmela, które w ogóle nie polecam...

      Okej, zadowolę się szminką :D U nie z początku aparat też nie łapał szczegółów, ale poprzestawiałam tak, że jakoś daje radę. ;)

      Usuń
    3. To prawda, on za bardzo nie pogrubia, ale powiem Ci, że moich rzęs, to chyba żadne tusz nie pogrubia, zawsze są wydłużone, przyczernione, ale nigdy pogrubione. W sumie nawet nie bardzo mi na tym zależy, ale ciekawa jestem jakby to wyglądało... Mam ochotę wypróbować Max Factor False Lash Effect Fusion, ale to tylko jak znajdę dobrą promocję ;)

      Usuń
    4. Właśnie, może faktycznie pora na Max Factora (ale rym^^). :D Moja rodzicielka miała Masterpiece i rzęsy po nim jak wachlarzyki <3 Chyba wypróbuję któryś z nich w najbliższej przyszłości :) A Ty kup ten i zrecenzuj, żebym miała mniejszy dylemat, który wybrać :D:D hihi

      Usuń
    5. Kochana - zawiodę Cię, ale mam w domu jeszcze dwa nieotwarte tusze i jeden ledwo napoczęty, a w dodatku maj ogłaszam miesiącem kosmetycznej wstrzemięźliwości - oczywiście zakupowo ;)

      No chyba, że jakimś cudem znajdę go za pół ceny xD

      Usuń
    6. Buuuuu. To w sumie dobrze, ja poczekam aż je wszystkie zużyjesz i kupisz nowy, to i taniej mi to wyjdzie :D hihi.

      Na Allegro? xd

      Usuń
  2. I znowu paltka Hean, chyba przed nią nie ucieknę i będę musiała kupić :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hot Chocolate to moim zdaniem must have, reszta też mocno kusi, ale brązy są uniwersalne i sięgam po nie zawsze, kiedy brak mi czasu lub pomysłu na makijaż ;)

      Za te kilkanaście złotych, to naprawdę warto, bo moim zdaniem cienie mają bardzo dobrą jakość :)

      Usuń
  3. Muszę w końcu wypróbować te matowe pomadki z Manhattanu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdzają się bardzo dobrze, polecam przeszukać Allegro, wychodzi taniej ;)

      Usuń
  4. Stipple brush (skunks) ponoć najlepiej nadaje się do nakładania podkładu u osób z bruzdami potrądzikowymi itd. Ja też jakoś nie mogę nim ładnie nałożyć podkładu, a mam dokładnie ten sam. Do różu nie próbowałam, ale miałam to w planach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie podkład nakłada mi się lepiej kulkowym pędzlem, za to skunksik do różu nadaje się świetnie - może trochę bałabym się nim nakładać mocno napigmentowany róż, ale do tych trochę lżejszych jest idealny :)

      Spróbuj, może okaże się, że to też Twój ulubiony pędzel do różu :D

      Usuń
  5. mam puder Synergen i zdecydowanie bardzo sobie chwalę :)

    pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę dobry, jak za takie grosze :)

      Usuń
  6. pomadka z manhattanu ma piekny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię obie różowe Manhattanki :)

      Usuń
  7. Liner z essens nie do zdarcia- mój ulubieniec kilku miesięcy. A paletki Hean również. Mam 2 w brązach i są świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie urzekł mnie bardzo i kolorem i trwałością, to samo cienie Hean :)

      Usuń
  8. z tego wszystkiego to znam (w sensie używałam) chyba tylko eyeliner z essence :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat to jeden z ciekawszych produktów z tej gromadki ;)

      Usuń
  9. paletka Hean już po raz kolejny chwalona,

    liner z essence mam i to też mój ulubieniec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te paletki są fajne rano na szybciocha, albo do zabrania na wyjazd, chociaż porządny wieczorowy makijaż też można nimi stworzyć. Za te pieniążki uważam, że warto spróbować :)

      Usuń
  10. też mam Eyeliner z Essence tyle że fiolecik :)

    do Synergenu planuję powrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiolecik też mam i też bardzo lubię :)

      Usuń
  11. puder tez mam taki ale nie w takiej postaci bo mi sie pokruszył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha sypkim łatwiej wykończyć makijaż ;)

      Usuń
  12. Moja Celia 602 została brutalnie zmasakrowana przez moją córkę i musiałam kupić następną...Nie masz wrażenia, że te pomadki są bardzo miękkie i że w lecie po prostu będą się rozpływać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu córcia wie co dobre i też chciała spróbować ;)

      Ale to prawda, w lecie może być z nimi lekki problem, trzeba będzie z nimi uważać.

      Usuń
  13. o tak one by one i pomadka nivea to tez moi ulubieńcy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Puder by mi najbardziej odpowiadał widziałam na promocji w rossmanie chyba za 7,90 ale nie jestem pewna
    http://kobieta-po-30.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie super, że taki dobry kosmetyk kosztuje takie grosze :)

      Usuń
  15. Też lubię paletkę Hean :) będę musiała wypróbować cień MIYO i pomadkę witaminową.

    OdpowiedzUsuń
  16. Róż z MM tez mi bardzo podszedł.Fajny jest:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Od niedawna zaglądam i śledzę Twojego bloga ;-)
    Głównie interesują mnie posty zakupowe (szczególnie kosmetyków do włosów) i recenzje wszelkiego rodzaju :).
    Teraz założyłam swój :).

    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)

Jeśli chcesz zareklamować swój blog w komentarzu, to zanim zostawisz swój adres, przeczytaj ostatnią notatkę i wypowiedz się na jej temat nieco bardziej obszernie niż tylko "fajna notka". Jeśli sama piszesz bloga, to na pewno potrafisz wyrazić swoją opinię poprzez komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast