sobota, 16 listopada 2013

Październikowe nowości

Cześć Dziewczyny!

Po kilku dniach przerwy wracam do Was z kolejnym postem podsumowującym - tym razem nowości ubiegłego - szczególnie obfitego miesiąca. Tak wyszło, że w październiku uczestniczyłam w dwóch fantastycznych spotkaniach blogerskich, a ponadto sama poczyniłam nieco zakupów, które pokażę Wam poniżej. Październik był również obfity w przeróżne gratisy i atrakcyjne promocje. No cóż, żeby nie rozwlekać za bardzo, zdecydowałam się zaprezentować moje nowości z formie kolaży (dobrze to napisałam? :P).

To, co mnie satysfakcjonuje na równi z nowymi osobnikami w moich zasobach, to to, że naprawdę sporo mi ubyło w ciągu minionych dwóch miesięcy i chyba nie zwalniam tempa, dlatego moje sumienie jest nieco spokojniejsze ;) Oczywiście post o denkach również się pojawi, jak tylko zwalczę opisywanie każdego z produktów. Same dobrze wiecie, że nie przepadam za jednozdaniowym opisem produktu z poście denkowym, bo nie widzę w czymś takim większego sensu. Aaaale... Ja nie o denkach dzisiaj miałam... ;)


Na przełomie września i października było głośno o promocji w The Body Shop, która dotyczyła słynnego bananowego duetu do włosów. Początkowo nie miałam zamiaru z niej korzystać, ale Agu, Iwetto i Bellitka zewsząd mnie kusiły tymi produktami i tą promocją, że i ja w ostatniej chwili złapałam w sklepie swój duet - szampon i odżywkę. A promocja była bardzo korzystna, ponieważ płaciło się tylko za jeden produkt, a drugi był gratis :)

Drugą okazją, z której skorzystałam, to realizacja nagród za pieczątki, zbierane na karcie lojalnościowej w Bath & Body Works. Za pierwszą czwórkę mogłam wybrać dowolne body do Scentportable, czyli przenośnego odświeżacza powietrza, a także dowolny wkład z oferty B&BW. Pani namówiła mnie na uroczą sówkę, którą można zaczepić w torebce, a jak zginą Wam klucze, to wystarczy nacisnąć sówkę w czoło, bo jej oczy, to jednocześnie latareczki :D Wkład, który wybrałam, to mieszanka lawendy i wanilii!

Drugą nagrodą za pieczątki była dowolna pełnowymiarowa mgiełka z kolekcji Signature. Od dłuższego czasu przymierzałam się zgarnięcia mgiełki Carried Away, dlatego wybór był oczywisty :)


Bez lakierowych zakupów byłabym chora - fakt. Miesiąc bez nowych Essie (kostka minilakierów z kolekcji For The Twill Of It) byłby miesiącem straconym - fakt. Kolekcja jesienna Hean (nr 185 i 186) jest urzekająca - fakt. Tak samo jak Typografia z Colour Alike (A, B, H) - fakt. Do tego dodajcie jeszcze promocję 2za1 na produkty Kinetics (2x Kwik Kote), szał na piaski z Wibo (Glamour Sand nr 3) i potrzebę zakupu nowej bazy pod cienie (ArtDeco).


Pielęgnacyjnie też nie próżnowałam - uzupełniłam ciągle zużywane zapasy płynów dwufazowych (tym razem Eucerin) i zmywacza (wracam do Isany...). Do tego w Biedronce skusiłam się na kurację z olejkiem arganowym z Marion oraz dużą butlę słynnego micela BeBeauty. A w Rossmannie kupiłam sól do kąpieli stóp Fuss Wohl, bo odkąd przeskoczyłam w botki na obcasie co jakiś czas wracam z prawie odrętwiałymi stopami, więc porządny relaks jest im niezbędny!

Dalej widzicie moją drugą butlę szamponu H-Keratineum z Pharmaceris (niedługo recenzja!), a także drugą mojego ukochanego żelu z Bath & Body Works z serii Aromatheraphy w wersji wanilia i werbena! Do tego nowy balsam z Lirene Youngy w wersji papaja (cudo!) oraz nowy krem pod prysznic z Lirene o jakże jesienno-zimowym zapachu wanilii.


Na samym początku października otrzymałam również sferyczny peeling oczyszczający z nowej serii Dr Ireny Eris - Normamat! Pierwsze wrażenia z używania tego produktu zawarłam w poście konkursowym TUTAJ, ale na pewno pojawi się tu jeszcze jego pełna recenzja, ponieważ uważam, że to produkt naprawdę godny uwagi :)

Marta, reprezentująca między innymi markę AA, przesłała mi do testów serum przyspieszające wzrost rzęs - 4 Long Lashes. Niedługo zaczynam testy, myślę, że minęło już wystarczająco dużo czasu od testów poprzedniego serum tego typu. A serum od AA prezentuje się wyjątkowo korzystnie cenowo (w porównaniu do innych preparatów tego typu), dlatego jestem go szczególnie ciekawa!


Pod koniec października uczestniczyłam w warsztatach makijażowych z wizażystką Anią Orłowską, organizowanych przez markę Lirene. O tym spotkaniu jeszcze Wam nie napisałam, ale koniecznie muszę to nadrobić, ponieważ to był wyjątkowo przyjemny wieczór :) Na spotkaniu zaprezentowano nam nowości makijażowe, wchodzące do oferty Lirene - przede wszystkim nowy podkład Glam & Matt, który jest naprawdę świetny! Używam go już od 2-3 tygodni i jestem z niego bardzo zadowolona! Oprócz tego, w ofercie pojawia się też produkt, który początkowo wygląda jak zwykły krem, by po chwili zmienić się na twarzy w lekki krem koloryzująco-nawilżający. To oczywiście Magic Mike, o pardon! Magic Make-up! I znowu - mama skorzystała na tym, że ma ciemniejszą odcień cery, niż ja, więc G&M w kolorze 03 Beżowy oraz Magic Make-Up w kolorze 02 Naturalny trafiły właśnie do niej, więc bardzo możliwe, że o wrażeniach ze stosowania produktów damy znać obie :) 

Dzieła dopełnia koloryzująco-rozświetlające trio do ciała, czyli Body BB w dwóch odcieniach i Body Shine. Body BB, to - w dużym uproszczeniu - rajstopy w sprayu, tyle, że w kremie :D Jest to balsam koloryzujący, który oczywiście możecie nakładać nie tylko na nogi, ale takie było pierwsze skojarzenie, ponieważ produkt wcieramy w skórę jak balsam, a ten nadaje skórze koloru (dostępne odcienie dla jasnej i ciemnej karnacji), a przy okazji ukrywa drobne niedoskonałości! W dodatku nie jest to ani balsam brązujący, ani tym bardziej samoopalacz, ponieważ kolor zmywa się ze skóry pod wpływem wody. Body Shine to już typowy balsam rozświetlający skórę, więc z pewnością zrobi furrorę w sezonie karnawałowym. Każdy z produktów z pewnością opiszę na blogu po bliższym zapoznaniu się z nimi :)


Pod koniec września odezwała się do mnie Pani Natalia, reprezentująca m.in. markę Barwa i zaproponowała przetestowanie produktów z serii Siarkowa Moc oraz kilku innych produktów marki Barwa. Kiedy jednak odebrałam paczkę wydałam z siebie niemały okrzyk zachwytu! Takiej zawartości, to ja się nie spodziewałam. Oprócz produktów z serii Siarkowa Moc, w paczce znalazłam również produkty z serii Miss, Barwa Naturalna, a także Barwa Ziołowa. Produktami podzieliłam się częściowo z mamą i razem postaramy się zrecenzować dla Was tę ogromną pakę :) Pierwsze recenzje produktów z serii Siarkowa Moc już pojawiły się na blogu TU i TU.

zdjęcie można powiększyć
Na powyższym zdjęciu znajdziecie ogrom paznokciowych dobroci, które przytargałam z I Spotkania Lakieromaniaczek, o którym pisałam TUTAJ. Nadal nie wiem, jak skomentować taką ilość, jak na to patrzę, bo buzia sama mi się cieszy! Częścią produktów podzieliłam się już z mamą i przyszłą teściową :)

zdjęcie można powiększyć
Tu dla odmiany skarby, które otrzymałyśmy na VI Spotkaniu Warszawskich Blogerek Urodowych, o którym pisałam już TUTAJ. Otrzymałyśmy mnóstwo wspaniałych produktów i mam też coś dla Was, ale musicie jeszcze chwilę poczekać! :)

***

Sama nie wiem jak to skomentować. Może po prostu dajcie znać co Wam najbardziej wpadło w oko i czego jesteście najbardziej ciekawe? Może uda mi się o tym dla Was wkrótce napisać :) Koniecznie piszcie, jeśli używałyście któregoś z tych produktów - podzielcie się wrażeniami, zwłaszcza, jeśli coś nie powinno czekać w szufladzie z zapasami! :)
K.

103 komentarze:

  1. Dużo tych nowości :) Łał..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość to ze spotkań. Tym razem kupowałam głównie elementy nowego wystroju sypialni, zamiast kosmetyków ;)

      Usuń
  2. Ile kosmetyków a wśród nich tyle lakierów, byłabym w niebie*_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny nieźle nas uzbroiły na lakieromaniaczkach :P

      Usuń
  3. też muszę wymienić stempelki z B&BW bo są do końca miesiąca. Fajna ta sówka a ja myślałam że mogę wymienić tylko na taki wkład do samochodu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nawet nad tym nie zastanawiałam, ale Pani w BBW mówiła, że mogę wybierać ze wszystkich :)

      Usuń
  4. poszalałaś z nowościami ;) serię bananową z TBS osobiście bardzo lubię, sówka z B&BW jest przeurocza :) i zazdroszczę Kinetics'a, w moim Hebe zlikwidowali szafę, a bardzo chciałam ten top wypróbować :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty Kinetics są dostępne w sklepie internetowym Panakota. Zawsze to jakaś opcja, jeśli nie da się stacjonarnie :)

      Usuń
    2. wiem, widziałam. ale przesyłka kosztuje tyle, co sam top, więc na razie sobie chyba odpuszczę zakupy u nich :)

      Usuń
  5. Dostałam oczopląsu :D Przy takich ilościach dobroci, nie pojawia Ci się problem z przechowywaniem tego ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego staram się zużywać kosmetyki na bieżąco, a częścią się dzielę. Wtedy sytuacja jest w miarę pod kontrolą ;)

      Usuń
  6. O kurcze-ile nowości! *_*
    A ta sówka-przesłodka :P

    OdpowiedzUsuń
  7. o matko :D ile cudów :) na bananowy duet TBS mam ochotę ogromną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie się sprawdza na moich włosach :)

      Usuń
  8. ile tego ! wow !
    Ciekawi mnie bardzo to serum do rzęs z AA. Jesienne Essiaki są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O serum na pewno napiszę po przeprowadzeniu pełnej kuracji :)

      Usuń
  9. Udane zakupy. :) Niech Ci dobrze służą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, zakupów to tu tylko trochę jest ;)

      Usuń
  10. o matko ;)))) mnóstwo tego
    sówka jest przeurocza *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. ale cudności, gratki
    urocza ta sówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, że zrobi furrorę ;)

      Usuń
  12. sporo tego ;) miłego testowania ! Ja jestem bardzo ciekawa tego serum do rzęs ;) czekam na recenzje!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Recenzja nie pojawi się zbyt szybko, bo chcę przeprowadzić pełną kurację, a zaczynam dopiero w weekend :)

      Usuń
  13. mnie najbardziej interesuja lakiery - prosze o prezentacje:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno stopniowo będą się pojawiać na blogu :)

      Usuń
  14. ile nowości :D lakierów do paznokci zazdroszczę Ci najbardziej! :p


    Zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Sporo ciekawych rzeczy do Ciebie przybyło :)
    Zainteresował mnie ten podkład Lirene Glam Mat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno o nim napiszę! Używam go już prawie miesiąc i jestem całkiem zadowolona :)

      Usuń
  16. jak to wszystko zobaczyłam zebrane w jednym poście to stwierdzam, że zbieram szczenę z podłogi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam podobne wrażenia :P Czasami myślę, że powinnam odpuścić takie posty dla własnego komfortu psychicznego :P

      Usuń
  17. Nie wiem, jak to skomentować ... :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, niezłe ilości :) Ale i tak czekam aż pokażesz Essie na paznokciach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą na pewno :)

      Magda, u Ciebie nie było lepiej :D

      Usuń
  19. No to teraz masz co testować :D I pewnie wielki problem - od czego zacząć co? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś w tym jest! Niektórych rzeczy aż żal ruszać, bo tak pięknie wyglądają jak są nowe :D

      Usuń
  20. Szybko wykorzystałaś tę kartę do BBW! Ona była chyba tylko do listopada, nie? Mnie teraz strasznie kuszą świece z kolekcji jesienno-zimowej, żałuję, że nie byłam akurat w PL jak była na nie promocja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem czy szybko? Dostałam ją w czerwcu, a ostatni prezent odebrałam dopiero teraz w listopadzie. Karta jest ważna jeszcze do końca miesiąca :)

      Usuń
  21. ile cudowności :) żałuję, że nie widziałam o tej 'bananowej" promocji w TBS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za jakiś czas znowu będzie coś w tym stylu :)

      Usuń
  22. Wiesz co, podzieliłabyś się :D! Świetne zdobycze. Ciekawa jestem twojej opinii na temat Kwika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, na pewno pojawi się druga część porównująca wysuszacze :) Tym razem Sally Hansen Insta-Dri i Kinetics Kwik Kote, ale może uda mi się do tej pory zdobyć jeszcze Poshe :D

      Usuń
  23. Też się skusiłam na Eurecin ale jeszcze go nie otwierałam. Co do Batiste- to oddawaj! :D Mój ukochany spray. Ja mam paisley czy jakoś tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie. Jak wykończę entą butelkę dwufazy z Lirene, to biorę się za Eucerin :)

      A mnie Twój Paisley ciekawi :D

      Usuń
  24. szaleństwo! ale sówka jest boska najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę przyznać, że ja rownież nie wiem jak to skomentować haha:)
    i cały czas zastanawiam sie co najbardziej mnie zainteresowało...hmm...nie wiem:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow tyle tego,że dostałam oczopląsu w połowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam ocząpląsu na spotkaniu lakieromaniaczek otwierając to wszystko :D No cóż, mama i teściowa się nie obraziły za podarki ;))

      Usuń
  27. Pod koniec jak zobaczyłam tą ilośc lakierów to całkowicie oniemiałam - wielka ilośc świetnych produktów no kurczę troszkę zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, ale nie zatrzymałam wszystkiego dla siebie :D

      Usuń
  28. O ja Cię kręcę, dostałam oczopląsu. Muszę to jeszcze raz przeczytać :)
    Sowa boska!!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. bananowy szampon - ten to musi pahnieć mniam :)
    wiem że nikt nie lubi zostawiania linków do siebie, ale dzieki temu możemy się wszyscy odnaleźć :)
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  30. Przy takiej ilości kosmetyków,to możesz leżeć i pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaa, tylko na życie jeszcze trzeba zarobić ;)))

      Usuń
  31. Ale tego masz! Wow!

    Sówka mnie rozwaliła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Gdzie dorwałaś to promo na Kinetics? Szukałam ich produktów dzisiaj w Hebe i otrzymałam wiadomość, że wycofują, a potrzebuję odżywek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już za nimi nie nadążam... Jeszcze w piątek widziałam Kwika i inne produkty Kinetics w Hebe na Centralnym... Może ja zapytam babeczkę zajmującą się PR Kinetics, może ona będzie potrafiła mi odpowiedzieć jednoznacznie, bo na Hebe chyba nie można w tej kwestii liczyć...

      Usuń
    2. Ostatecznie zamówiłam online,ale daj znać jeśli się czegoś konkretnego dowiesz.

      Usuń
  33. łoł sporo tego. kiedy Ty to wszsytko zużyjesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy wszystko trzeba zużywać? Ważne, że używam :)) A z postów denkowych jasno wynika, że nie mam problemów z regularnym zużywaniem ;))

      Usuń
  34. Kochana, ile dobroci :) Nie mogę się doczekać recenzji tego podkładu Lirene, bo ostatnio się nad nim zastanawiałam w sklepie, ale bałam się co by się po tym podkładzie nie świecić.
    A gdzie kupiłaś Kwik Kwote? Bo ja szukam i nie widziałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno o nim napiszę! Tym bardziej, że jestem z niego zadowolona :) Na pewno wymaga użycia pudru, jeśli masz tendencje do świecenia się, ale z dobrym pudrem trzyma mat naprawdę kilka porządnych godzin :)

      W Hebe! Tylko nie we wszystkich mają, a w niektórych twierdzą, że wycofują. Za to w tym, gdzie nie mieli, to ostatnio się pojawiła cała gama produktów Kinetics, więc nie trafiam już za nimi... Poza tym Kinetics są też w sklepie internetowym Panakota :)

      Usuń
  35. Trochę się tego nazbierało. Ciężko coś wybrać, najchętniej poznałabym recenzję wszystkiego teraz, już, natychmiast ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D wszystko na raz może być trudno :D

      Usuń
  36. Karotko! Nie wiedziałam gdzie mam oczy podziać :) A to tylko nowości pażdziernikowe. Zazdroszczę kwików, bo ja chodzę po Hebe i niestety nigdzie nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila, Ty pewnie wcale nie miałaś tego w październiku mniej, tylko nie wrzuciłaś tego w jeden post ;))

      Ja kupiłam na Targowej, ale w piątek tydzień temu widziałam je w Hebe na Centralnym!

      Usuń
  37. Sówka!!! Sówka jest cudowna, no i ten patent z latarką w oczach <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie wiem gdzie patrzeć! Ile nowości! :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. O mamo! Ile u Ciebie świetnych nowości! Zacieram rączki na myśl o nadchodzących recenzjach :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Noo "trochę" tych nowości nazbierałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. W marcu uderzam do Warszawy to akurat odwiedzę Bath&Body Works :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Warto zajrzeć i chociaż poniuchać co tam ciekawego mają ;)

      Usuń
  42. Jak dla mnie sówka zdeklasowała wszystko ;) Gdybym miałam The Bath and Body Works u siebie w mieście chyba zamieszkałabym wśród tych wszystkich cudeniek! Zazdroszczę Ci tego:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Tyyyle nowości!
    Szkoda, że nie wiedziałam o promocji z TBS, też bym się zaopatrzyłam w ten duet :)
    Sówka urocza :D
    Ten nowy podkład G&M z Lirene mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  44. Niezłe zdobycze ze spotkania blogerek :)
    Jeśli chodzi o TBS, to wyczerpałam temat ich kosmetyków całkowicie, z wyjątkiem dla bananowego duetu. na niego chciałabym się jeszcze kiedyś skusić. Będę czekała na Twoją opinię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)

Jeśli chcesz zareklamować swój blog w komentarzu, to zanim zostawisz swój adres, przeczytaj ostatnią notatkę i wypowiedz się na jej temat nieco bardziej obszernie niż tylko "fajna notka". Jeśli sama piszesz bloga, to na pewno potrafisz wyrazić swoją opinię poprzez komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast