środa, 15 maja 2013

Kwietniowe nowości :)

Pięknie! Po prostu pięknie!

Jest połowa maja, a ja dopiero wrzucam kwietniowe nowości! Nie to, żebym się usprawiedliwiała, ale mam o połowę więcej pracy, niż zwykle, więc różnie to bywa z moim wolnym czasem, a kiedy mam wybór, to często wolę zajrzeć na Wasze blogi, niż napisać coś nowego (zwłaszcza, że moje posty nigdy nie należą do najkrótszych ;)). Ale jestem, zaglądam tu i staram się dość regularnie odpowiadać na komentarze, choć niestety różnie mi to wychodzi. Mam nadzieję, że mimo wszystko nie macie mi tego za złe! ;)

Nie przedłużając - pora na nowości kwietnia! Jak zwykle było trochę zakupów, ale pojawiło się też zaskakująco sporo dodatkowych przesyłek, które sprawiły mi nie mniejszą przyjemność :)


Takie zdjęcie, to już tradycja w poście o nowościach. Nowe Essie muszą być! Cztery sztuki przywędrowały  w zamówieniu z eKobieca, a trzy zostały zakupione podczas promocji w Super-Pharm.

I tak, zgodnie z ruchem wskazówek zegara mamy - różowy We're in it Together (swatche KLIK), koralowy Ole Caliente, zielony Mojito Madness, brudny ceglastoróżowy All Tied Up, jaśniuteńki róż Fiji (kupiony przez Kamilę!:)), przykurzony fiolet Nice is Nice oraz błękit Lapiz of Luxury.


To, że kupię paletkę Showstoppers, wiedziałam od pierwszej zapowiedzi! Jest dla mnie prawie tak samo fantastyczna i uniwersalna, jak ukochana Oh So Special (swatche OSS KLIK). No cóż, Urban Decay - wypchaj się! Sleek znowu króluje w moim makijażu! ;)


Oczywiście najbardziej zgubnym rezultatem zakupów w sklepach internetowych jest to, że zawsze łapię się na tym, że zamawiam coś jeszcze, żeby jednemu produktowi nie było smutno w paczce. Tym oto sposobem paletce Showstoppers towarzyszyła jej siostra - Sparkle 2, również ze Sleeka, na którą namówiła mnie Jamapi. Ona temu winna! ;)


Moja ulubiona odżywka z Essie - Nourish Me niestety już zgęstniała, a Sally Hansen z zieloną herbatą nie dba o moje paznokcie tak, jak bym tego chciała, korzystając z okazji, do lakierów z eKobieca dorzuciłam też odżywkę Fill The Gap. Jeszcze nie miała swojej premiery, ale ponieważ nie planuję póki co kolejnych zakupów, nic się jej nie stanie, jak poczeka chwilę w pudełeczku ;)

Natomiast wysuszacz Essie Good To Go, to mój absolutny must have! Koniec i kropka! A nawet wykrzyknik! ;)


Czarny eyeliner z Maybelline kupiłam po pierwsze pod wpływem wielu pozytywnych recenzji, po drugie z braku czarnego linera (ale się zdziwiłam, kiedy to odkryłam!), a po trzecie - w Hebe była mega promocja na ten produkt! Muszę przyznać, że to najpiękniejsza czerń, jaką ostatnio widziałam :)

Lakier termiczny z Eclair, w hitowym wariancie Chameleon 5a, czyli koktajl bananowo-truskawkowy,dotarł do mnie za sprawą mojej niezawodnej Sylwii! Już go nosiłam i byłam szczerze zachwycona tym, jak zmieniał kolor! Niestety nie zrobiłam wtedy zdjęć, bo lakier jest odrobinę problematyczny w obsłudze i pozalewane skórki zwyczajnie się nie nadawały do publikacji tutaj! :P

Mój ukochany puder z Synergen dobił dna (w czym pomógł mu nieco upadek z pralki...), a we wszystkich Rossmanach nagle zniknął mój kolor, poszłam więc do Super-Pharm z nadzieją, że może uda mi się wypróbować coś nowego, więc po raz pierwszy ucieszyłam się kiedy pani konsultantka zaproponowała mi pomoc, a co więcej, umiała odpowiedzieć na moje pytanie! Poleciła mi puder DreamMatte Powder z Maybelline i muszę przyznać, że to obecnie mój must have w kosmetyczce! Fantastycznie matowi moją skórę i baaardzo wydłuża czas, po którym skóra zaczyna się świecić. Zresztą nawet wtedy świeci jakby o połowę mniej... ;) Oby tak dalej Maybelline! :)

Zachęcona przez Kamilę (znowu!), przyjrzałam się jeszcze raz błyszczyko-pomadkom z Rimmel, czyli Apocalips. Sięgnęłam po przepiękny intensywny odcień różu (a jakże!), który miała ze sobą Kamila na kawie (Sylwię też skusiła!), czyli Nova! To już drugi Apocalips w mojej kosmetyczce i choć pewnie ostatni, to jednak najważniejsze, że upragniony :)


Nowa maska z Biovax, zawierająca w składzie oleje arganowy, makadamia i kokosowy, to produkt, obok którego nie mogłam przejść obojętnie! Moje włosy nie przepadają za olejowanie, ale maski kochają praktycznie w każdym wariancie! Chętnie sprawdzę co tym razem we włosowym światku piszczy :)

Szampon Syoss Shine Boost, to zakup kierowany przede wszystkim do mojego Michała. Tak bardzo polubił ten szampon, że teraz żaden inny nie jest w stanie mu się przypodobać, dlatego powrót był oczywisty! Ja też go bardzo lubię, więc raz na jakiś czas zdarza mi się go trochę podkraść :)

Pianka do włosów Nivea Volume Sensation, to również wspólny zakup. Chwilę po ścięciu włosów marudziłam Michałowi, że nie umiem sobie poradzić z nową długością, więc błyskotliwie doradził mi kupno pianki, z niemałą sugestią, że i on chętnie by jej poużywał :D Faktycznie, pianka pomogła mi okiełznać nową fryzurę do czasu, kiedy włosy nie przywykły do nowego kształtu i długości, a Michał ma teraz kolejny ulubiony kosmetyk :D


Zakupowo, to już tyle, ale bynajmniej nie jest to koniec nowości! Jeśli pamiętacie - w marcu brałam udział w konkursie, organizowanym przez Laboratorium Kosmetyczne Dr Ireny Eris, w którym udało mi się zdobyć wyróżnienie za tę (KLIK) fotorecenzję! W nagrodę otrzymałam wybrany kosmetyk z linii Vitaceric (krem rewitalizujący na noc), a Pani Magdalena jako niespodziankę do nagrody dodała przepiękną filiżankę! Jest tak piękna, że aż boję się z niej pić, żeby jej nie uszkodzić (jeszcze bym ucho jej odgryzła ;)).


Marka Pharmaceris, postanowiła się zabrać za moje blogerskie cztery litery, wobec czego miałam okazję przetestować drenujący peeling antycellulitowy i skoncentrowany krem-żel antycellulitowy o podwójnym działaniu z linii Pharmaceris C. No powiem Wam, że o ile peeling jest po prostu ok, to za żelem będę płakać i zdecydowanie wypatrywać promocji! :)


Podobnie jak spora część blogerek, również i ja nawiązałam współpracę z marką Rimmel, w ramach której, na początku kwietnia dotarł do mnie ten urokliwy, pomarańczowy kubas wypełniony smakołykami od marki! Właśnie pomijam z niego kawę, pisząc dla Was ten post! :)


A w paczce, oprócz kubka znalazły się następujące produkty:
- eyeliner w kolorze gorzkiej czekolady;
- błyszczyko-pomadka Apocalips w kolorze Solstice;
- maskara Scandaleyes w nowej wersji Lycra Flex;
- pomadka Rimmel by Kate w kolorze 104;
- lakier 60 seconds w kolorze Sun Downer;
- dwa pojedyncze cienie - biały i czarny;
- kredka do powiek Scandaleyes w kolorze czarnym.

Oj będzie czym malować! :)


W kwietniu, odezwała się do mnie również pani Monika, reprezentująca Perfumerie Douglas. Po raz kolejny miałam możliwość przetestowania błyszczyków z serii Absolute Lips, tym razem w nowej, wiosennej kolorystyce. W paczce, znalazłam również piękny brzoskwiniowy cień z linii własnej Douglas :)


Od pewnego czasu, w Perfumeriach Douglas, znajdziecie również produkty do włosów. Ja mam okazję przetestować odżywkę bez spłukiwania oraz szampon z linii Douglas Hair.


Natomiast zawartość tej przesyłki była dla mnie zupełnie niespodziewana i niczym niezapowiedziana! Pani Monika, po raz kolejny wysłała do mnie kuriera, tym razem z paczuszką, zawierającą preparat minimalizujący widoczność porów z GoodSkin Labs, również dostępny w Perfumeriach Douglas. No ciekawa jestem skąd wiedziała, że akurat z porami miewam problemy... :D


Z mojego Facebooka oraz posta z Mobile Mixem, wiecie z pewnością, że miałam przyjemność uczestniczyć w evencie, wprowadzajacym markę Aussie do Polski. Od początku maja produkty zaczynają się pojawiać w Rossmanach, więc teraz również i Wy możecie spróbować, czy zachyty nad słynną 3-minutową odżywką są słuszne! :)

Ja korzystam akutalnie z szamponu i odżywki z serii Miracle Moist, a odżywka 3-minute Miracle Reconstructor czeka na swoją wielką chwilę :)


W kwietniu, również i marka Bath & Body Works wprowadziła do swojej oferty słodkie nowości, z którymi miałam okazję się zapoznać! Na majówkowym wyjeździe używałam już balsamu Berry Flirt i jestem bardzo urzeczona tym zapachem! Honey Sweethart również przyjemnie kręci w nosie, ale BF, to jest to! :)


Emulsja do mycia twarzy z nagietkiem marki Alverde, a także czekoladowy i wiśniowo-migdałowy żel pod prysznic marki Balea, to moja słodka wygrana w rozdaniu u Anety! Oba żele pachną obłędnie, a czekoladowy cudownie sprawdza się w chłodniejsze dni! :)


Balsam do ust Blistex w wersji nadającej lekkiego koloru ustom, czyli Lip Brilliance, to mały upominek od mamy mojego Michała. Nie wiem skąd wiedziała, że akurat ta wersja ciekawi mnie najbardziej w chwili obecnej, ale trafiła w dziesiątkę! :)


W połowie kwietnia, w Złotych Tarasach odbyła się noc zakupów. Tym razem to Michał wyciągnął na zakupy mnie, a nie ja jego (a musicie wiedzieć, że on zakupy ubraniowe robi zwykle dwa razy do roku :D). Traf chciał, że upolował wszystko, czego potrzebał, łącznie z eleganckimi butami, więc mogłam skorzystać z promocji, organizowanej przez centrum handlowe, zgodnie z którą za każde wydane 150zł w dowolnym sklepie w Złotych Tarasach, otrzymywało się produkt z Bath & Body Works. Jak widać na zdjęciu, w moje ręce trafiły dwie średnie świece w moim ukochanym wariancie Twilight Woods oraz balsam do ciała Forever Red! :)

***
Tym razem to już naprawdę wszystko! Maj, będzie prezentował się pod względem dużo mniej objętnościowo - i całe szczęście! Pora jeszcze mocniej zabrać się za projekt denko! :)

K.

104 komentarze:

  1. Łoesu, niejeden sklep jest gorzej zatowarowany niż twoja kosmetyczka :D:D.
    Niektóre rzeczy sama bym przygarnęła - zazdroszczę Ole Caliente, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mówimy o zaopatrzeniu spożywczych w kosmetyki, to pewnie masz rację, ale do Rossmana bym się nie porównywała :P

      Usuń
  2. Kurcze ale cudeńka! oj zazdroszczę takich wspaniałych nowości :)
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem kiedy to się zbiera... :P

      Usuń
  3. Mnóstwo wszystkiego i lakiery Essie- jak zawsze u Karotki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miesiąc bez Essie, miesiącem straconym ;)

      Usuń
  4. Sleeeeeeeeki <3 I zielony Essiaczek! Noo, ja chcę Sparkla w tym momencie, skusisz mnie również i tą drugą? :P

    OdpowiedzUsuń
  5. mam ten liner Meybelline i jestem nim zachwycona, nawet pojawiła sie ostatnio recenzja:)
    fajna przesyłka od Rimmela:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz! Ja też jestem bardzo zadowolona z tego linera! :)

      Usuń
  6. Ile nowości! Łojej ;) Kusisz mnie paletą Showstoppers, której nie powinnam chcieć, bo i tak mam już dużo za dużo cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam za dużo cieni, ale Showstoppers raczej będzie wśród tych często używanych :)

      Usuń
  7. Kurczee, zaintrygowałaś mnie tą maską z Biovaxa... Teraz będę biegać i szukać ;) Ciekawe, czy jest coś warta. No i lakierem Eclair. Tego cuda jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha nie trzeba jej aż tak szukać, w Super-Pharm powinna być już normalnie dostępna, chyba, że chwilowo jest wykupiona :)

      Usuń
  8. Tyle dobroci, że aż nie wiem, co komentować! :D Najbardziej zainteresowała mnie nowa maska Biovaxu, będę czekać na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj miałam ją na głowie! :) Muszę przyznać, że włosy są po niej taaaaaakie mięciutkie! :D

      Usuń
  9. A ja się modlę o piniądze na właśnie taką świecę!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no prawie ;) mnie już Bozia nie wystarcza..do wszystkich Bogów się modlę :P

      Usuń
    2. Hahaha im więcej Bogów, tym lepsze rezultaty? :D

      Usuń
  10. ale dużo nowości :D zazdroszczę! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ale skarbów! zazdraszczam Essiaków :-)))

    OdpowiedzUsuń
  12. kurczę, ale tego nazbierałaś :) chętnie poczytam o każdym kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to się zejdzie trochę, zanim każdy opiszę ;)

      Usuń
  13. o Ty cholero w maju też bedzie tego tak dużo ? :D Kiedy Ty to zużyjesz ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieeee! W maju nie będzie nawet połowy tego - mam nadzieję!

      Nienawidzę tego pytania w obliczu moich obfitych denkowych postów. Jak widać, zużywam :D

      Usuń
  14. Karotko, przez Ciebie i ja skusiłam się na pierwszy w mojej kolekcji lakier Essie, bo do tej pory jakoś ta firma mnie nigdy nie kusiła, no i na wysuszacz good to go. Mam nadzieję, że będę z nich zadowolona :)

    A dobroci tu tyle, że aż oczy się świecą do każdego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super! Mam tylko nadzieję, że się nie zawiedziesz, bo będę się czuła odpowiedzialna za to! A z wysuszacza, to na mur beton będziesz zadowolona! :)

      Usuń
  15. Chyba pokuszę się o maskę Biovaxu :) bo to on mnie najbardziej ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jestem na tak, ciekawe co przyniosą dalsze użycia :)

      Usuń
  16. O RETY!!!!Ile tego!Kochana masz same cuda!Lakiery wspaniałe.Jestem ciekawa ,czy pianka Nivea przypadkiem nie skleja włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm nie zauważyłam czegoś takiego na moich włosach, ale mój Michał musi uważać z dawkowaniem, bo jak nałoży za dużo, to trochę właśnie skleja. No ale wiesz, ja nakładam na długość tyle ile on na krótkie :P

      Usuń
  17. żele Balea muszą pięknie pachnieć ! współpracy z Rimmelem zazdroszczę, chętnie przetestowałabym taką kolorówkę, śliczne kolory lakierów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że pięknie! Balea ma do tego talent! :)

      Usuń
  18. oj, ale Ci zazdroszcze tego produktu minimalizujacego pory! Ostatnio o nim czytalam w Urodzie i bardzo mnie zainteresowal. Ty masz nowy Fiji, a moj sie juz skonczyl ;( Chyba czas zakupic nowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten będzie musiał chyba odrobinkę poczekać, bo mam już otwarty z Eris, a nie chcę mieszać ich, bo w życiu nie zorientuję się który to zadziałał lub nie ;)

      Serio?! Wykończyłaś go? Wow!

      Usuń
  19. Jejciu ile wspaniałości nawet nie potrafię wybrać co mi się najbardziej podoba:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jezuśku, oczopląsu dostałam :)
    A Fiji Essie jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak! Niedługo pokażę go bliżej :)

      Usuń
  21. Essie <3 czekam na post z całym zbiorem! Kurczę, Showstoppers wygląda fajnie! chyba się jej przyjrzę, aczkolwiek już minął mi początkowy szał na malowanie oczu cieniami :P Znów :P
    Widzę, że chyba dążysz do posiadania prawie całej kolekcji czerwonych pomadek Rimmel by Kate :D 102 masz, 104 masz, a teraz chcesz 103 :D Ale nie martw się, dobra Sylwusia Ci kupi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie post, będzie! Pewnie w weekend skończę obrabiać zdjęcia :)

      Maluj oczy! Kiedy jak nie teraz?! :D

      Kochana, jeszcze 101 mam! :D

      Usuń
  22. zakupoholiczka! :o zazdroszcze tylu nowosci <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej nooo, połowa to w ogóle nie są zakupy! :P

      Usuń
  23. mnóstwo dobroci ;)))
    Rimmel, Sleek, Syoos *.*
    ciekawią mnie te cuda Aussie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem z nich dość zadowolona, ale spodziewałam się odrobinkę większego szału na głowie ;)

      Usuń
  24. Ile wspaniałych rzeczy :) Uwielbiam paletki sleek, essie ma śliczne kolory i rimmel, który bardzo lubie, kosmetyki balea, alverde :D Wszystko świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Aż miło popatrzeć na takie wspaniałości;D
    Ja też wybieram się na zakupy, mam w planach kupić puder i eye liner Maybelline, tusz i podkład Max Factor. Tyle tylko, że poczekam do 23.05, bo jak słyszałam od 23.05 - 26.05 w Rossmannie ma być promocja - 40% na kolorówkę i pielęgnację twarzy. Na pewno wyjdę z pełną siatką wspaniałości...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tej promocji! Poprosiłam Sylwię o dwie rzeczy, bo boję się wchodzić do Rossmana w trakcie tej promocji! :D

      Usuń
  26. ile dobroci wpadło w Twoje rączki

    OdpowiedzUsuń
  27. Essie! :D

    Sama czaję się na ten odcień Apocalips, ale robiłam już spore zakupy, więc na tę dobroć pozwolę sobie w przypadku jakiejś promocji.

    Teź skusiłam się na nową maseczkę Biovax - u mnie na razie sprawdza się świetnie. Włosy są super nawilżone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 23 maja będzie -40% na kolorówkę w Rossmanie ;)

      Usuń
  28. Aż mi szczena zjeżdżała jak patrzyłam na te cudowności ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale dobroci! Kusi mnie marka Aussie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam miniaturki w Rossmanie :) Możesz spróbować od nich :)

      Usuń
  30. Wspaniałe zdobycze, szczególnie Mojito Madness. Miałam czekoladowy i wiśniowo żel z Balea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojito jest świetny na wakacje :)

      Usuń
  31. Ale sporo tego masz! I jakie cuda!

    Bardzo mi się podoba nowy wygląd bloga - taki czytelny i przejrzysty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy! To zasługa Agaty z fragranceofbeauty.blogspot.com :)

      Usuń
  32. ile tego jest :P kurcze,jak zazdroszczę :) i same perełki! puder z maybelline to moj must have od 1.,5 roku i nie wiem,czy to dzieki niemu,ale przestalam sie w ogole swiecic :D kocham go!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale by mnie to nie zdziwiło! Ja też zaskakująco mało się po nim świecę! :D

      Usuń
  33. Fiji jest na mojej liście:)) Mam pytanie, czy lakier z ekobieca są z grubym czy cienkim pędzelkiem?

    OdpowiedzUsuń
  34. Niebieski i zielony lakier z Essie baaardzo mi się podobają niestety :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego niestety? Nie ma co się smucić ;)

      Usuń
  35. cudności, Forever Red jest boskie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Ten zapach jest piękny! :)

      Usuń
  36. Do połowy notki notowałam sobie w głowie rzeczy, o których chcę napisać, że najbardziej mnie zainteresowały, ale tyle się ich uzbierało, że to straciło jakikolwiek sens ;) Mnóstwo ciekawych rzeczy przybyło do Ciebie w kwietniu, będę czekała na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i w końcu z tego wszystkiego zapomniałam - poprzednie logo bardzo mi się podobało, ale te jest równie super :)

      Usuń
    2. Hahaha ja też tak często mam jak oglądam czyjeś posty zakupowe albo denkowe :D

      Dziękuję! To zasługa Agaty z fragranceofbeauty.blogspot.com :) Jeśli dobrze pójdzie, to nie koniec zmian :)

      Usuń
  37. Same pyszności! Używam teraz odżywki z tej serii Syoss. Jest nawet całkiem fajna :)
    Pozdrawiam
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywkę miałam tylko z serii Silicone Free, była ok, ale to nie to, czego potrzebują moje włosy. Za to szampon, ten i Silicone Free, jest baaardzo fajny :)

      Usuń
  38. Na bogato :) bardzo fajne paletki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sleeka ma chyba same fajne paletki ;)

      Usuń
  39. oj duzo tego, jestem ciekawa wielu rzeczy ale najbardziej kremu z dr irena eris :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem musi swoje odczekać, bo aktualnie mam pootwierane inne :)

      Usuń
  40. o matko zazdroszczę tyle dobroci!*.*
    Essie za mną chodza od dłuższego czasu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest na nie duża promocja w Hebe :)

      Usuń
  41. ale tego duuużo! ;)

    no i oczywiście, po raz kolejny, nowe lakiery Essie ;) chyba już niewiele Ci brakuje do wykupienia pełnej gamy kolorystycznej? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma udanych zakupów bez nowych Essie ;)

      Usuń
  42. Cóż mogę powiedzieć... ile tego!!! :DDD Szalona jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  43. Ile nowości, aż nie wiem od czego zacząć :) Essie jeszcze nigdy nie miałam, to dziwne, bo mam chyba 300 lakierów, a nigdy ta firma mnie nie kusiła.. Kiedyś może wypróbuję :) Lakier termiczny z Eclair, w hitowym wariancie Chameleon 5a, czyli koktajl bananowo-truskawkowy kusi mnie od dłuższego czasu, widziałam efekty na blogach i jestem nim oczarowana !! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie to dziwne, że przy takich zasobach nie masz jeszcze Essie, ale nic straconego - polecam polować na promocje :)

      Koktajl jest świetny, miałam mega zabawę nosząc go na paznokciach :)

      Usuń
  44. wooow zaszalałaś! :D
    też muszę w końcu kupić tego kameleona Eclair ;p
    a super ta paka z Rimmela, kubek najlepszy ;) pokaż jak wygląda Apocalips w kolorze Solstice, bo właśnie nad tym kolorem się zastanawiam

    Poza tym - fajny nagłówek, lubię taką prostotę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kubek wymiata! Teraz to właśnie w nim najchętniej piję kawę i przez piję ją dużo częściej, niż mam to w zwyczaju :P

      Kasiu, postaram się zrobić wkrótce prezentację Apocalipsów na ustach i na swatchach, bo mam już cztery kolory. Jeśli jeszcze nie kupiłaś Solstice, to mam nadzieję, że mój post Ci pomoże :)

      Nagłówkiem jestem zachwycona! Agata świetnie trafiła w mój gust! :)

      Usuń
  45. matko i córko, ile smakołyków *.* nie wiem na co patrzeć najpierw.. dostałam oczopląsu chyba :D Essiaki chcę, to znaczy Waszą Hebową promocję Essiakową chcę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w szoku, ale w Hebowej promocji na Essie skusiłam się tylko na jedne zakupy :)

      Usuń
  46. Lapiz of Luxury jest uroczy, myślę nad nim.
    Maskę Biovax też przygarnęłam, zobaczymy czy będzie z tego miłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam go na paznokciach, ale przypuszczam, że już niedługo :) Od roku wiedziałam, że go sobie nie daruję :)

      Usuń
  47. jesteś prawdziwą essie-maniaczką :) ja próbuję się do tych lakierów przekonać, ostatnio za pomocą kostki resort 2013. paletki sleek ostatnio podobają mi się wszystkie, ale powiedziałam sobie stanowcze dość - nie potrzebuję tylu cieni, skoro tak rzadko się maluję :) błyszczyki i cień/róż douglas wyglądają przepięknie - lekko i wiosennie. czekam na słocze. ja też miałam nadzieję, że w maju będę omijać drogerie, ale jest kolejna edycja promocji -40% na kolorówkę w rossmannie :D może być różnie...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja maluję się codziennie, ale w podobnym stylu, więc w sumie też nie potrzebuję tylu cieni, ale tak ciężko się czasem powstrzymać i przemówić sobie do rozsądku... ;)

      Będą słocze Douglasa :) Różowy błyszczol ma genialny kolor :)

      Haha ta promocja to była jedna wielka zguba, dobrze, że wydałam wcześniej pieniądze na stertę książek, więc nie miałam z czym szaleć w Rossmanie :D

      Usuń
  48. Wstyd się przyznać, ale i ja skusiłam się na Sparkle 2 :)
    A miałam już nie kupować cieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden wstyd! :)

      Ja też tak zawsze sobie powtarzam ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)

Jeśli chcesz zareklamować swój blog w komentarzu, to zanim zostawisz swój adres, przeczytaj ostatnią notatkę i wypowiedz się na jej temat nieco bardziej obszernie niż tylko "fajna notka". Jeśli sama piszesz bloga, to na pewno potrafisz wyrazić swoją opinię poprzez komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast