środa, 1 lutego 2012

Catrice - Ultimate Nail Lacquer - LE C03 Sydney + swatche

Hej!

Dzisiaj mam dla Was kilka zdjęć lakieru do paznokci firmy Catrice, który pochodzi z limitowanej edycji Big City Life. Wiem, że ta kolekcja była w sklepach już jakiś czas temu, ale mimo to podzielę się z Wami moimi przemyśleniami na temat tego lakieru, ponieważ gdzieniegdzie można jeszcze spotkać lakiery z tej serii w koszyczkach wyprzedażowych...
Catrice - C03 Sydney
Myślę, że na początek od razu Wam zdradzę, że nie powalił mnie on na kolana. Mało tego... Zupełnie się nie polubiłam z tym lakierem! Zacznijmy od koloru - w buteleczce, to piękny, przybrudzony fiolet, dość jasny. Niestety na paznokciach okazuję się być sporo ciemniejszy, a w słabszym oświetleniu wygląda nawet na szarobrązowy. O ile zazwyczaj lubię takie niedookreślone kolory, tak tym razem jednak się zawiodłam, bo bardzo liczyłam na odwzorowanie koloru z buteleczki... 

Catrice - C03 Sydney
Wszystko rozeszłoby się po kościach, gdyby chociaż jakościowo było lepiej, ale niestety... Ja w ogóle nie jestem mistrzem w malowaniu paznokci, ale ten lakier zachowywał się wyjątkowo dziwnie! Jeśli próbowałam go nałożyć cieńszą warstwą, to zasychał mi gdzieś w połowie paznokcia i nie mogłam go dobrze rozprowadzić, natomiast nakładany grubszą warstwą sechł godzinami. Mimo potraktowania go kropelkami wysuszającymi z Oriflame, nałożenia top coat'u i upływu jakiś 2h od pomalowania paznokci przed snem, rano i tak obudziłam się z wzorkami od pościeli, co można zaobserwować na zdjęciach... Gdyby tego było mało już w połowie tego samego dnia pojawił się pierwszy odprysk, który zamalowałam, ale następnego dnia w tym samym miejscu zrobił się jeszcze większy odprysk, nie wspominając o innych paznokciach... W efekcie nosiłam go może 2,5-3 dni, po tym czasie, nie nadawał się zupełnie, zupełnie do niczego... Dodam, że jako bazę użyłam Nail Tek Foundation II.

Catrice - C03 Sydney
Nie wiem, czy to jest kwestia moich błędów w aplikacji, czy lakiery z tej serii tak po prostu mają, a może to jakiś felerny egzemplarz... Z jednej strony dobrze, że nie kupiłam pozostałych, a z drugiej żałuję, bo koloru miały piękne, ale dla takiej męczarni - nie warto! W dodatku w mojej Naturze nadal można dostać piękny żółty kolorek - London, który byłby świetny na wiosnę!


Catrice - C03 Sydney
Catrice - C03 Sydney
Cena: standardowo jak na lakiery Catrice - 9,90 zł

15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ładny, ale nastawiałam się na coś innego i chyba stąd ten zawód ;)

      Usuń
  2. W świetle dziennym kolor jest nawet ładny, ale rzeczywiście szkoda, że nie taki jak w buteleczce. Co do lakierów Catrice, mają naprawdę fajne kolory, ale jakość... Chyba jest jednak gorsza od lakierów Essence.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory mają świetne! A Essence - wstyd się przyznać - ale jeszcze nie próbowałam, aczkolwiek mam kilka upatrzonych ;)

      Usuń
  3. Kolor troche inny niż w opakowaniu, ale to nie zmienia faktu że ładny.. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładny, ale wolałabym ten z buteleczki ;)

      Usuń
  4. Dziwny ten lakier. Ja mam złoty Catrice i zachowuje się przyzwoicie. Może ten odcień jest jakiś ferelny? Swoją drogą podoba mi się tak czy siak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten złoty ładny jest! Mam na niego ochotę! Mam jeszcze Meet Me At Coral Island i Iron Mermaiden i z nimi jest wszystko w porządku w nakładaniu, aczkolwiek dla odmiany robią mi bąbelki na paznokciach :(

      Usuń
  5. o wow, nieziemsko wygląda jak taki fioletowy szarak, cudak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nic dam mu jeszcze szansę na innej bazie, bo ten Nail Tek jest jakiś podejrzany, w sumie nawet sprawdzone lakiery dużo gorzej się na nim nakładają... :)

      Usuń
  6. Kolor nawet fajny:) Ja lubię się z lakierami Catrice:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam z nimi wiecznie przygody, ale mają takie kolorki, że nie umiem im powiedzieć nie :D

      Usuń
  7. Kolorek bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się do niego uprzedziłam... ;)

      Usuń
  8. kolor śliczny, jednak zła jakość i wynikające z tego problemy z rozporwadzaniem, mogą skutecznie zniechęcić.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)

Jeśli chcesz zareklamować swój blog w komentarzu, to zanim zostawisz swój adres, przeczytaj ostatnią notatkę i wypowiedz się na jej temat nieco bardziej obszernie niż tylko "fajna notka". Jeśli sama piszesz bloga, to na pewno potrafisz wyrazić swoją opinię poprzez komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast