środa, 8 lutego 2012

Styczniowe zakupy! :)

Cześć Dziewczyny!

Tym razem kolejny post podsumowujący miesiąc styczeń! Tym razem zapraszam Was na styczniowe zakupy. W tym miesiącu w mojej "kosmetyczce" pojawiło się zarówno kilka sprawdzonych kosmetyków, jak i kilka hitów blogosfery. Zapraszam do oglądania i dajcie znać w komentarzach, co chciałybyście zobaczyć i o czym poczytać w najbliższym czasie - zaznaczę tylko, że jeśli chodzi o paznokcie, to w grę wchodzą raczej jasne kolorki, bo od grudnia próbuję doprowadzić moje pazury do stanu używalności, ale zakupiony w tym celu Nail Tek niestety nie zdziałał na nich obiecanych cudów - o tym też muszę chyba napisać...

A oto moje "upolowane" zdobycze!

1. Pielęgnacja ciała.
Oriflame - Discover
Żele pod prysznic Discover, to już u mnie zakupowy standard. Uwielbiam je, zwłaszcza te duże butle i robię ich zapas zawsze, kiedy tylko są w promocji. Na czele nowy ulubieniec zapachowy - Discover Kenya, o którym niedługo napiszę kilka słów. Kupione w promocyjnej cenie 10,90zł za sztukę (400ml).

Be Beauty - Balsam do ciała
Obok masełek do ciała kolejny biedronkowy hit do pielęgnacji ciała, tym razem rodem z Tołpy, którą  sprytne blogerki rozszyfrowały nawet pomimo nic nie mówiącego o producencie hasła "Wyprodukowano dla Jeronimo Martins"... :) Wyprzedażowa cena ok.4,50-5zł/250ml.

Isana - peeling do ciała
Jeden z hitów blogosfery, czyli peeling do ciała marki Isana z limitowanej edycji o zapachu czekolady i wanilii. Podobno jedni ten zapach kochają, a inni go nienawidzą... Ja niestety zwyczajnie go nie lubię i zupełnie nie przypomina mi on ani czekolady, ani wanilii... Chyba, że mocno zakurzonych... Natomiast peeling sam w sobie jest w miarę przyjemny. Cena to 5,49zł/250ml.

2. Pielęgnacja cery.

Alterra - krem pod oczy oraz kapsułki.
Zachęcona pozytywnymi doświadczeniami z naturalnymi kosmetykami marki Alterra zaopatrzyłam się w krem pod oczy w wersji dzika róża oraz kapsułki pielęgnujące z wyciągiem z orchidei (oczywiście zachęcona recenzją Niecierpka :)).
Krem pod oczy kupiłam po moich własnych zachwytach nad wersją z orchideą, ale ten już nie przypadł mi aż tak do gustu. Jest ok, ale niestety ma dużo rzadszą konsystencję niż jego brat, czym zwyczajnie mnie drażni.
Kapsułki - 4,99/7szt (promocja)
Krem pod oczy - 9,99zł/15ml (promocja)

Oriflame - Pure Nature
Lawendowo-jagodowy tonik łągodzący z firmy Oriflame kupiłam ponieważ powoli dobijam do dna w moim hydrolacie różanym z Biochemii Urody, a ponieważ w najbliższym czasie nie planuję ponownego zamówienia z BU, postanowiłam kupić coś sprawdzonego. Kocham ten zapach! 
Cena 9,90/150ml (promocja)

3. Pielęgnacja włosów.

Isana - odżywki do włosów
Odżywki z Isany z olejkiem babassu (2 sztuki - 300ml/ok.5,50zł) kupiłam za sprawą wszechstronnych zachwytów nad nimi. Ostatecznie skusił mnie post Burn o jej pielęgnacji włosów.
Odżywkę dwufazową kupiłam w zastępstwie tej z Gliss-Kur, sprawdza się równie dobrze.
Cena ok.7-8zł/150ml.

L'Biotica - Biovax - Latte
Maska do włosów L'Biotica Biowax - również kupiona pod wpływem zachwytów blogerek nad różnymi jej wersjami. Wybrałam wersję latte, bo skusiła mnie obietnica odbudowy włosów i opis sugerujący piękny mleczny zapach. Jak widać skusiłam się na promocję - 250ml/12,99zł.

Alterra - szampon i odżywka do włosów
Zachęcona świetnym działaniem zestawu szampon + maska oraz wyzerowaniem szamponów i odżywek u mojego M. kupiłam Alterrę i do mojego "drugiego domu". Na tą chwilę absolutnie uwielbiam!
Szampon, odżywka - 250ml/8,99zł

 4. Makijaż i inne.

Oriflame - cienie, pomadka, grzebyk
Cienie Oriflame Beauty kupiłam zachęcona innymi posiadanymi przeze mnie kolorami. Niestety mają słabą pigmentację, ale za to gdy rano w pośpiechu i na wpół śpiąca robię makijaż, to mam gwarancję, że nawet jeśli w trakcie tej czynności przysnę, to nie zrobię sobie krzywdy... :) Szału nie ma, ale jakoś mam do nich słabość, a skoro na bazie sprawują się przyzwoicie... Cena 9,90zł/szt (1.5g)

Pomadka o zapachu granatu, to po prostu kolejny przejaw balsamo-do-ust-holizmu :D Tym razem udany! Już zajęła stałe miejsce w mojej kosmetyczce/torebce/kieszeni. Cena ok.5zł.

Grzebyk kupiłam, ponieważ stara wersja straciła już prawie wszystkie ząbki... Szczoteczka powędrowała jako szczoteczka awaryjna w kosmetyczce u M., a w domu mam nowiutki. :)

Essence - Crystalliced Highlighter
Nie mogło go u mnie zabraknąć! Upragniony, ubłagany cudowny rozświetlacz z rozchwytywanej limitowanki Essence Crystalliced. Limitka już dawno wymieciona, ale zapowiada się, że w wiosennych nowościach marki Essence pojawi się jego godny następca, dlatego wkrótce post poglądowy ze swatchami mojego kryształka.
Cena ok.9zł

Catrice - 400 My First Copperware Party i 410 C'mon Chameleon!
Tak zwane must-have marki Catrice oraz cienie wpisowe na wątek Catrice na Wizażu... ;) Post ze swatchami  tych cudaków dostępny TUTAJ.
Cena 11,90zł/szt (2.0g)

Nivea Vitamin Shake oraz Sensique Jewel of the Orient

Efekt przypadkowego wypadku do Natury - pomadka ochronna z Nivei o przecudownym zapachu, który kojarzy mi się z gumą balonową, oraz promocyjnie upolowany lakier Sensique z kolekcji Oriental Dream. Lakier tak naprawdę ma znaczną przewagę fioletowych tonów, niż niebieskich, ale tak to już jest z fioletami, że na zdjęciach nie chcą się ujawnić... Kolor to Jewel Of The Orient.
Nivea - 5,89zł/szt (promocja)
Sensique - 3,99zł/szt (8ml) (promocja)

Wibo - Trends Nude 351 i 350
Trafiłam w Rossmanie na dwa piękne nudziaczki z serii Trends Nude, które wcześniej zupełnie umknęły mojej uwadze, dlatego niezwłocznie naprawiłam swój błąd! Ostatnio ciągle jest mi "nudno"... :)
Wibo - ok.4,50zł/szt (8,5ml)

To jak? O czym macie ochotę poczytać w najbliższym czasie? Czy jest coś co szczególnie przykuło Waszą uwagę? A może używałyście już któryś z tych produktów?

Pozdrawiam,
K.

17 komentarzy:

  1. Witaj.Ogólnie produkty Alterry mnie zaciekawiły,krem pod oczy zwłaszcza,szampon,odżywka:-)Cienie z Catrice śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich kosmetyki do włosów są naprawdę warte polecenia! Jedyne, co do tej pory nie do końca spełniło moje oczekiwania, to borówkowy żel pod prysznic, ale to i tak bardziej ze względu na odrobinę zbyt słodki zapach, niż jakieś faktyczne jego wady :)

      Usuń
  2. nie miałam nic z alterry ale na pewno zakupie :) a lakiery mam takie jak ty z wibo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję wypróbować kosmetyki do włosów lub olejki z Alterry.

      W jednym z Rossmanów widziałam jeszcze trzeci kolor z tej serii nudziaków, taki z domieszką szarości i też się nad nim zastanawiam, bo te bardzo mi się spodobały.

      Usuń
  3. Ulala ile wspaniałości. Co do produktów z Alterry to ja osobiście pokochałam tą firmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tym, co robią z moimi włosami też stałam się ich miłośniczką! :)

      Usuń
  4. też musze odwiedzić drogeria w poszukiwaniu jakiś dobrych odzywek do włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam te z Alterry lub Isany :)

      Usuń
  5. Karo! Ostatnio oglądałam ten rozświetlacz. Wrzucaj te swatche i recenzję szybko, może jeszcze gdzieś go dorwę, jeśli warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny post, to będą swatche rozświetlacza :)

      Usuń
  6. zakupy zdecydowanie na +! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też tak uważasz :D

      Usuń
  7. Ta pomadka z nivea jest boooska ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją lubię, od razu zdobyła moje serce, ekhm usta :D

      Usuń
  8. C'mon Chameleon! jest jeszcze dostepny? bo tak sobie o nim zamarzylam nagle ale nie mam pojecia czy bedzie to realne....
    Balsam z BB lubie i faktycznie jest to produkcja Tołpy:-)
    Nivea jakos mi nie podchodzi, ostatnio zaliczylam tzw.powrot do korzeni z Nivea i....zaluje ale chyba musieli cos pokombinowac ze skladami bo nie jest to juz to samo:( Nawet klasyczna pomadka zupelnie inaczej sie zachowuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej, kameleon jest jeszcze dostępny i w najbliższym czasie nie powinien zniknąć, chyba, że zostanie wykupiony przez liczne grono fanek ;) Ale na pewno póki co go nie wycofują :)

      Ja używałam pomadek z Nivei jeszcze w gimnazujm i bardzo je wtedy lubiłam i na szczęście po tylu latach okazuje się, że nadal mi odpowiadają - zaznaczam, że stosuję je raczej poza domem. W domu mam Tisane w słoiczku, więc jeśli potrzebuje silniejszego nawilżenia i odżywienia, to bez niego faktycznie raczej się nie obędzie.

      Usuń
  9. muszę kiedyś wypróbować tę odżywkę z Isany do spłukiwania :)) miałam ten balsam z biedronki ale jakoś średnio mi podpasował, jego zapach szczególnie bo działanie dość dobre :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)

Jeśli chcesz zareklamować swój blog w komentarzu, to zanim zostawisz swój adres, przeczytaj ostatnią notatkę i wypowiedz się na jej temat nieco bardziej obszernie niż tylko "fajna notka". Jeśli sama piszesz bloga, to na pewno potrafisz wyrazić swoją opinię poprzez komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast