poniedziałek, 3 grudnia 2012

Ulubieńcy listopada

Witajcie Dziewczyny!

Mamy już trzeci dzień grudnia, a to najlepsza pora, żeby rozpocząć kosmetyczne podsumowania listopada. Tym razem zacznę od ulubieńców miesiąca. Następnie powinny pojawić się denka i oczywiście zdobycze. Nie wiem, czy uda mi się umieścić te posty dzień po dniu, ponieważ nie mam jeszcze wszystkich zdjęć, a ten tydzień, jak i w ogóle cały miesiąc zapowiadają się być intensywne! Już od grudnia zaczynam dodatkową pracę, a poza tym mam kilka ważnych spraw, którymi chciałabym się zająć do końca roku, więc z racji tego, że niewiele czasu mi zostało, bo jak wiadomo ostatni miesiąc w roku ucieka najszybciej, w grudniu może zdarzyć się tak, że będzie tutaj odrobinę ciszej, niż zwykle. Jak to się mówi, pożyjemy - zobaczymy! ;)

Zajmijmy się jednak tematem dzisiejszego posta, czyli ulubieńcami! Jest tu kilka powtórek, ale i kilka nowości, które w kilku słowach Wam przybliżę.


Jedynym produktem do pielęgnacji, który wyróżniłam w tym miesiącu jest bogaty balsam do dłoni z linii Home Spa Pat&Rub, którego odlewkę otrzymałam w paczuszce od kochanej Hexxany. Nie dość, że balsam pachnie rewelacyjnie, jest megawydajny, nawet jak na odlewkę (dość obfitą warto wspomnieć), to jeszcze naprawdę świetnie troszczy się o dłonie. W ciągu dnia korzystam z innych kremów do rąk, ale ten balsam na tyle zdobył sobie moje serce, że noc należy tylko do niego ;)


Jeśli chodzi o cienie, to w moje ręce najczęściej wpadały dwa sprawdzone zestawy - paletka Catrice z limitowanki Hollywood's Faboulous 40'ties i trzy cienie z mojej dziesiątki Inglota. W obu przypadkach jestem bardzo zadowolona zarówno z jakości, trwałości, jak i kolorystyki cieni i świetnie się w nich czuję. W dodatku jestem w stanie wykonać nimi naprawdę ekspresowy makijaż oka i często robię go tylko dwoma cieniami. Oj tak, w listopadzie zupełnie nie chciało mi się eksperymentować! ;)

Zbliżenie na kolory z paletki Catrice - Hollywood Boulevard.


Oraz zbliżenie na ulubioną trójkę z Inglota - szampański, perłowy beż (395P) na całą powiekę i szarość w załamaniu (502DS), to najprostsze połączenie, jakie stosowałam. W przypływie czasu, sięgałam też po fioletowo-szary perłowy cień (420P) i aplikowałam go w zewnętrznym kąciku, przy jednoczesnym zachowaniu powyższego szablonu, dotyczącego pozostałych dwóch kolorów ;)

Zbliżenie na kolory z Inglota.
Od lewej: 395P, 420P, 502DS
W listopadzie zaczęłam również częściej sięgać po szminki. Wprawdzie sięgałam również po bardziej wyraziste kolory, niż te, które pokazuję poniżej, ale do pracy te były zwyczajnie bezpieczniejsze, więc siłą rzeczy to one częściej wpadały w moje ręce. Są to (na zdjęciu od lewej) kolejno L'Oreal Rouge Caresse w odcieniu 101 Tempting Lilac (oczywiście nowość z Rossmanowskich polowań!), Catrice Ultimate Color Pinkadilly Circus (jest to piękny, ciepły, malinowy róż, który na zdjęciu jest zupełnie przekłamany i niepodobny do tego rzeczywistego), no i oczywiście moje faworytki - pomadko-błyszczyki Celia Nude w kolorach 602 i 603.


Kolejnymi ulubieńcami są już po raz kolejny róż z Alverde (04) i podkład mineralny Lily Lolo (Warm Peach), które zdecydowanie dominowały w moim listopadowym makijażu. Wprawdzie w tym miesiącu sięgałam też po dwa inne podkłady (płynne, z lenistwa ;)), ale to jednak Lily Lolo grał i myślę, że długo jeszcze będzie grać pierwsze skrzypce. A jeśli chodzi o róż, to no cóż... Alverde jest u mnie ostatnio niezastąpiony! ;)

Puder antybakteryjny Synergen (03), to mój ulubieniec od dłuższego czasu - i mimo, że akurat z LL średnio się lubi, to mocno doceniam jego działanie, kiedy sięgam po płynne podkłady. Fantastycznie utrzymuje mat na mojej skórze i robi to dużo lepiej niż masa innych pudrów, których używałam. Kolejnym hitem z niskiej półki jest też nowo zakupiony tusz Wibo Growing Lashes, który zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Może nie będzie to mój KWC, ale w pewnością jest to bardzo dobry tusz i chętnie zdradzam z nim ulubiony Max Factor.


Jeśli chodzi o inne przyjemności - w listopadzie chętnie upajałam się zapachem Twilight Woods z Bath & Body Works. Wiele dziewczyn już wcześniej pisało, że to ich hit zapachowy, ale ja już miałam kilku ulubieńców z innych kategorii, kiedy jednak chcąc skorzystać z 25% zniżki nie zastałam moich ulubionych zapachów w formie wody toaletowej, to stwierdziłam, że sprawdzę o co chodzi z tym Twilight. Oj dziewczyny! Chodzi! To jest tak niesamowicie ciepły, słodki, otulający, a jednocześnie nie mdlący, ani niezbyt ostry zapach, że z miejsca się w nim zakochałam i w tej chwili tylko Euphoria od Calvina Kleina skutecznie z nim konkuruje. Reszta poszła w odstawkę! :)


Z mojej strony to by było na tyle, jeśli chodzi o ulubieńców! Myślę, że najpóźniej pojutrze pojawię się u Was z wpisem denkowym, więc do zobaczenia! Do tej pory jednak chętnie poczytam jakich Wy miałyście ulubieńców w listopadzie i czy znacie i lubicie moje hity minionego miesiąca :)
K.

90 komentarzy:

  1. Puder z Synergenu jest również i moim ulubieńcem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę świetny, zwłaszcza jak za takie grosze :)

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się ta paletka Catrice.
    Kolory są przepiękne!

    Z pokazanej Inglotowej trójki mam dwa cienie: 395 i 420 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też podobają się te kolory :) i ten tusz Wibo - muszę go kiedyś kupić :)

      Usuń
    2. Od tych cieni jestem po prostu uzależniona :) Wszystkie inne poszły w odstawkę :)

      Usuń
  3. O, nie wiedziałam, że zaczynasz dodatkową pracę!
    Hehe, widzę, że jednak Tempting lilac kupiłaś :) Fajna jest, trochę przypomina mi Liqueur ze Sleeka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam, zaczynam :) Napiszę Wam później na priv :)

      No kupiłam jednak, co jak co, ale L'Oreal był znacznie tańszy, więc stwierdziłam, że to jedyna taka okazja :P

      Usuń
    2. No napisz, napisz, bo już odczuwam mniejszą ilość wiadomości :P Od Kasi zresztą też :P

      Pewnie. Ja sama chętnie skusiłabym się na inne odcienie tych szminek, bo naprawdę są fajne. I nie podkreślają mi niedoskonałości ani nie wysuszają ust:)

      Usuń
  4. Ja też bardzo lubię puder Synergenu, to jedyny który zdarza mi się nosić solo. Cienie są prześliczna, bardzo moje kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też używałam go w wakacje czasami solo, tylko z korektorem :)

      Usuń
  5. Kiedyś również bardzo lubiłam zielony tusz :)
    Swoją celię ubóstwiam i uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to pierwsze podejście do tego tuszu, na razie jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
  6. też lubię zapach Twilight Woods, mam mydełko, które uwielbiam :D
    no i krem P&R, który lada chwila się skończy :( chlip chlip

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie mydełko musi być Sweet Pea, mój facet uwielbia ten zapach i tylko chodzi i wącha swoje ręce później :D A Twilight Woods uwielbiam na sobie :D Ale może spróbuję też w wersji mydełkowej :)

      Usuń
  7. Jestem bardzo ciekawa tego zapachu BBW, kiedy w końcu wybiorę się do Warszawy, muszę go obwąchać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocno zachęcam :) Kocham BBW za te boskie zapachy, gdyby mi płacili za każde dobre słowo o tej marce, to już byłabym bogata :D

      Usuń
  8. Zaintrygowalas mnie tym pudrem z ll. Myślę zeby zakupić u nich róż i mam nadzieje ze nie pożałuje. A co szminek catrice - maja piękne kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam róż z Lily Lolo w kolorze Ooh La La i również bardzo go lubię, choć w tym miesiącu korzystałam z niego rzadziej, ale sprawdza się świetnie, więc spokojnie mogę go polecić :)

      Usuń
  9. Tusz z Wibo mega pozytywnie mnie zaskoczył :) Używam dopiero od kilku dni, ale jestem pod wrażeniem ile ten tusz potrafi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tak samo! Już po kilku pierwszych użyciach porzuciłam dla niego dotychczasowe tusze ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Cała paletka mi się udała, ale te dwa cienie szczególnie ;)

      Usuń
  11. Jestem bardzo ciekawa tego Twilight Woods, maniaczka zapachów ze mnie i chętnie testuję nowości :)
    Mogłabyś go przybliżyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się wkrótce napisać o nim więcej :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Widzę kolejną fankę tego zapachu :D

      Usuń
  13. Zaciekawiłaś mnie tym Twilight Woods...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo postaram się o nim napisać więcej, ale najlepiej go powąchać, jeśli tylko ma się możliwość :)

      Usuń
  14. Zawsze marzyłam o takiej paletce z catrice.
    Ja również mam podklad mineralny z lily lolo i w końcu musze wsiąść się w garść i zacząć go używać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta paletka była w edycji limitowanej, ale w niektórych miejscach podobno jeszcze można ją dostać :)

      Podkład jest świetny, nie ma na co czekać! ;)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. To będzie chyba też jeden z moich ulubieńców :)

      Usuń
  16. Celia ma wspaniała konsystencję :)) L'Oreal wyprodukował caresski idealnie pod moje wymagania jeżeli chodzi o kolor - paleta barw jest swietna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam te pomadki - zarówno Celię, jak i Caresski - obie linie są szczególnie udane :)

      Usuń
  17. Ostatnio kupiłam zielony tusz z Wibo i dla mnie jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się mocno pozytywnie zaskoczyłam! :)

      Usuń
  18. fajny zestaw cieni,kolorki takie jak lubię:-)))

    OdpowiedzUsuń
  19. kiedys uzywałam pudru z synegry, Inglota bardzo lubię zwłaszcza cienie więc jak nabjabrdziej się z Toba zgodzę. no ciekawa jestem podkładu Lily lolo wiele odbego o nim słyszalam. tylko jest dośc drogi i zastanawiam się na ile starczy?

    Co do the body bath works- dla mnei ciut za slodko tam jest i jeszcze nci od ncih nei nabylam wszystko slodkie i az sie skupic na konkrenym zapachu nei mzona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam tego podkładu dopiero od miesiąca, ale nie widzę większego zużycia, a dziewczyny piszą, że są zadowolone z jego wydajności. Zresztą miałam wcześniej odsypkę w małym słoiczku i tylko z niej korzystałam dobre 2-3 tygodnie :)

      Ja uwielbiam ich zapachy, myślę, że znalazłabyś coś dla siebie, bo mają tam naprawdę ogromny wybór, ale faktycznie na początku nie wiadomo w co ręce włożyć, a jak ktoś nie lubi być atakowany zapachami z każdej strony, to to może nieco przerazić ;)

      Usuń
  20. Śliczne szminki! Deliowe też bardzo przypadły mi do gustu, ale szczerze mówiąc ich zapach trochę mnie irytuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celiowe, chyba? ;)

      Ja właśnie uwielbiam ten zapach, mogłabym go wąchać na okrągło ;)

      Usuń
  21. Te pomadki L'oreal uwielbiam, cienie Inglota również. Niestety puder Synergen bardzo mnie zapycha:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę! To pierwsza negatywna opinia, jaką o nim czytam :(

      Usuń
  22. Fajne te cienie z Inglota :) no! nawet bardzo :)
    Pomadka L'oreala zakupiona ale czeka :D
    Perfumy z Bath & Body Works miałam dawno temu ale bardzo mile wspominam zapach :) Dostałam od Krzykli :* balsam i jest niesamowity. Może składy nie są jakieś specjalne ale dla mnie ma pachnieć. I pachnie :) I TO JAK ♥

    Cieszę się, że spodobał Ci się balsam do dłoni z P&R :) Sama oswajałam zapach ale właściwości ma niezłe! używam go wyłącznie na noc, bo jest dość treściwy więc potrzeba odrobiny uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który kolor pomadki wybrałaś? Ja skusiłam się jeszcze na Dating Coral, przebiegłe blogery mnie skusiły :P

      Dokładnie, składy może nie powalają, ale mi krzywdy nie robią, a zapachy są cudoooowne! <3

      Bardzo go polubiłam! I o dziwo, mimo dość rześkiego zapachu zdaje się być idealny na noc, również ze względu na tą specyficzną woń :] Lubię go co nieco wmasować w skórki :)

      Usuń
    2. Nie będę odkrywcza i wybrałam Tempting Lilac. Z dodatkowymi kolorami poczekam do powrotu do UK, bo wydaje mi się, że jest inna paleta.

      Zapach jest specyficzny ale jak niektóre osoby pisały, że zalatuje Cifem to trochę się bałam otworzyć. Niepotrzebnie, dla mnie to babka cytrynowa :D

      Usuń
  23. piękne te cienie Catrice .... nie widziałam ich wczesniej;)

    OdpowiedzUsuń
  24. No nie, ja chyba pojadę do Wa-wy obwąchać ten Twilight Woods :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, a wcześniej na kawę! :)

      Usuń
  25. bardzo ładne cienie, zarówno Catrice jak i Inglota :)
    też bardzo lubię ten tusz z Wibo, dawno nie miałam tak fajnego tuszu za tak niewielką cenę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem pozytywnie zaskoczona, tym bardziej, że w ostatniej promocji wyniósł mnie ok.5zł, a tu taki efekt! :)

      Usuń
  26. Coraz bardziej podoba mi się paletka Catrice a u mnie w Naturze jeszcze jest;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie wiem na co jeszcze czekasz ;)

      Usuń
  27. Uwielbiam balsam do rąk z P&R, nie ma nic lepszego

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbiam szminki Celii! są boskie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Odpowiedzi
    1. Oj tam! Jak poprzednia mi się złamała, to prawie się popłakałam hahaha :D

      Usuń
  30. Ale piękna ta paletka z Catrice! Jak ja żałuję, że jej nie wzięłam.. :(
    Uwielbiam tą pomadkę z Celii również! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdzieś ją jeszcze dorwiesz :) Celie wymiatają! :)

      Usuń
  31. Interesuje mnie ten kolor w prawym dolnym rogu z paletki Catrice - nawet bardzo mnie interesuje. Piękny jest, i nie zawahałabym się kupić dlań całej paletki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ładny jest, trzeba mu przyznać! :) Chociaż ja preferuję górne dwa :)

      Usuń
  32. Bez pudru Synergen nie dałabym rady funkcjonować :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja daję radę, tylko jeśli używam minerałów. Natomiast na podkłady płynne jest niezastąpiony! :)

      Usuń
  33. I u mnie w ulubieńcach pomadka Nude od Celii- są idealne o tej porze,bo mimo spierzchniętych ust dobrze na nich wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym "ręcyma i nogyma" :D

      Usuń
  34. Puder Synergen również lubię :) I pomadki Celii :D A z Wibo mam aktualnie tusz extreme lashes i również się polubiliśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowałam się na zielony, ze względu na silikonową czy tam gumową szczoteczkę, jakoś nie przepadam za zwykłymi i wiecznie brudzę sobie nimi pół powieki :P

      Usuń
  35. Na pewno dasz radę i nas nie porzucisz i będziesz w miarę często pisać ;> Pracą się pochwal :P

    Ten Inglot 420 teraz mi się zaczyna podobać, kurczak no! :P :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto mówi o porzucaniu? A w życiu! To jeszcze nie ten etap :D

      Wpisz na listę! :D

      Usuń
  36. Celia Nude to też mój ulubieniec :) Ostatnio kupiłam nawet jedną w prezencie urodzinowym dla przyjaciółki- mam nadzieję, że ona polubi ją tak samo jak i ja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno polubi! I zdziwiłabym się, gdyby trafiła się jakakolwiek osoba, która nie lubi tych pomadek - są genialne! :)

      Usuń
  37. Czaję się na ten róż z Alverde ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto kupić, jeśli masz możliwość :)

      Usuń
  38. Kurde..przepiękna ta paletka...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem udana, lubię się nią malować :)

      Usuń
  39. Paleta Catrice mnie oczarowała! Muszę się za takową rozejrzeć ;) No i chyba się skuszę wreszcie na ten tusz Wibo, tyle dobroci ostatnio o nim czytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była limitowana paletka, ale może jeszcze gdzieś jest, bo póki co zdaje się, że nie pojawiła się jeszcze kolejna limitka :)

      Tusz polecam, u mnie sprawdza się świetnie :)

      Usuń
  40. Kolorystyka właściwie moja...

    Bardzo mnie ciekawi kolorówka Alverde.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety miałam do czynienia tylko z różem, ale dziewczyny chwalą też kamuflaż i set do brwi, z tego co kojarzę :)

      Usuń
  41. Celia 602 i tusz Wibo znajdują się także wśród moich ulubieńców ostatnimi czasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. U mnie również króluje LL, już nawet jego aplikacja nie zajmuje mi więcej czasu niż malowanie się klasycznym fluidem. Kwestia wprawy :)
    Podoba mi się paletka Catrice. Miałam ją capnąć, ale wymiękłam, bo stwierdziłam, że co za dużo to nie zdrowo (w sensie ilości cieni czekających w domu :D).
    Moją uwagę przykuł również róż Alverde, z daleka widzę, że ma piękny chłodny odcień. Moje klimaty :>

    OdpowiedzUsuń
  43. Catrice - Hollywood Boulevard. Te cienie mi się bardzo podobają, na prawdę. Chyba się w takie same zaopatrzę, bo to moje kolorki :D O ile można je jeszcze gdzieś dostać, będę szukać :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Z Twoich ulubieńców znam tylko Synergen :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)

Jeśli chcesz zareklamować swój blog w komentarzu, to zanim zostawisz swój adres, przeczytaj ostatnią notatkę i wypowiedz się na jej temat nieco bardziej obszernie niż tylko "fajna notka". Jeśli sama piszesz bloga, to na pewno potrafisz wyrazić swoją opinię poprzez komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast