wtorek, 30 kwietnia 2013

Essence of Beauty - Duo Crease Brush Set - czyli pędzelki-kulki do załamania

Cześć Dziewczyny,

Dawno już nie pisałam o pędzlach, więc dziś przyszła pora na zrecenzowanie duetu kuleczkowych pędzelków Essence of Beauty, który mam już prawie dwa lata. Doskonale pamiętam, że kiedy ich zapragnęłam, nie wiedziałam jeszcze o istnieniu blogów kosmetycznych i oglądałam tylko filmiki na YouTube, a moją ulubienicą była i nadal jest Nissiax83. To właśnie ona bardzo często w swoich filmikach, jeszcze wtedy makijażowych, korzystała z tych pędzli. No i cóż, wiadomo, jak to się jest z nami blogerkami/vlogerkami/kobietami. Jak ktoś, kogo lubimy poleci jakiś produkt, to od razu włącza nam się chcica ;)

Początkowo szukałam innych pędzelków tego typu, które ułatwiłyby mi makijaż oka, ale nadarzyła się okazja, żeby poprosić o przysługę dawno nie widzianą ciocię i w ten sposób w moje ręce trafiły pędzelki z mini zestawu Duo Crease Brush od Essence of Beauty.

 
WYGLĄD I WYKONANIE:
Zestaw składa się z dwóch pędzleków w kształcie kuleczki, większej i mniejszej. Pędzelki są dość krótkie, ich długość nie przekracza długości przeciętnego długopisu. Mimo to są bardzo wygodne, a dzięki krótkiej rączce nie zahaczamy nimi o lustro.
 
Główki pędzleków mają dwie różne wielkości - mniejsza idealnie nadaje się do aplikowania cienia na dolną powiekę lub do roztarcia kreski na górnej powiece. Początkowo nie miałam pomysłu na ten pędzelek, a teraz jest on jednym z moich ulubionych. Większa kuleczka służy natomiast nanoszeniu cienia w zewnętrznym kąciku oka. Rozmiar idealnie pasuje do średniej wielkości powieki (dla osób z tymi mniejszymi może być odrobinę za duża lub po prostu mniej precyzyjna). Dość łatwo za jego pomocą uzyskać kształt "V" w zewnętrzym kąciuku, choć ja mam ten problem, że zwykle przyciskam pędzelek zbyt mocno i później mam problem z roztraciem. Jeśli jednak potraktować oko odpowiednio lekką ręką, to mamy szansę uzyskać naprawdę precyzyjny kształt.
 
 
Włosie obu pędzli jest naturalne, choć nigdzie nie mogę znaleźć informacji "czyje" to jest włosie. Jest ono dośc przyjemne w dotyku, choć dla bardzo wrażliwych powiek może być czasami odrobinę kłujące. Myślę jednak, że na przestrzeni dwóch lat użytkowania miękkość, czy też ostrość włosia nie uległa zmianie.
 
Moja wersja jest jeszcze w starej oprawie, aktualnie te pędzelki są całe czarne, a na zagranicznych blogach można przeczytać, że ich kształt uległ odrobinę zmianie (np. TUTAJ). Włosie jest delikatnie dłuższe i mniej "okrągłe".
 
Przez dwa lata od kiedy mam moje duo, pędzle nie zgubiły ani jednego włoska.
 
 
CZYSZCZENIE:
Pędzelki są dziecinnie łatwe do doczyszczenia i bardzo szybko schną. Tak naprawdę są gotowe do ponownego użytku już po kilku godzinach, co jest oczywiście właściwe dla małych pędzli. Warto od razu po myciu uformować włosi palcami, żeby nie uległo ono odkształceniu. Większy pędzelek łatwo odzyskuje kształt, natomiast mniejszy, z racji kontaktu z mokrą linią wodną, lubi się nieco odkształcać i wyginać kiedy jest mokry, ale nie wpływa to negatywnie na jego właściwości. Mam nawet wrażenie, że łatwiej dzięki temu namalować kreskę cieniem na dolnej powiece. Po wyschnięciu wszystko wraca do pierwotnego kształtu.
 
 
CENA/DOSTĘPNOŚĆ:
W Polsce tę pędzle bywają dostępne na Allegro, ale ich ceny kształtują się bardzo różnie pomiędzy 30 a 50zł. W Stanach natomiast są z łatwością dostępnce w CVS za niecałe 6$.
 
CZY KUPIŁABYM PONOWNIE:
Z pewnością tak, gdyby były łatwiej dostępne lub dostępne w granicach 30zł na Allegro. W innym wypadku pewnie poszukałabym ich odpowiedników, wśród pędzli Hakuro czy Maestro.

 
Znacie pędzle Essence of Beauty? Lubicie taki kształt pędzelków? No i czy znacie sprawdzone pędzle w tym kształcie wśrod ogólno dostępnych marek? :)
K.
 
P.S. Post opublikował się automatycznie. Na komentarze odpowiem po powrocie z majówki! :)

38 komentarzy:

  1. Moje ulubione pędzelki :) Używam ich praktycznie codziennie i zdecydowanie polecam każdemu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają całkiem fajnie, ja mam ciągle mało pędzelków do oczu i planuję "rozbudować" nieco swój arsenał. Udanej majówki! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych "naocznych" to zawsze jakoś tak mało ;)

      Usuń
  3. niestety nie mialam okazji ich wyprobowac... :(

    dawniej: odrobina-mody
    dodaje do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są łatwo dostępne, niestety...

      Usuń
  4. Kiedyś ich szukałam, ale były dość drogie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Allegro czasami przesadzają z cenami :/

      Usuń
  5. Nie znam tych pędzli, niestety. Szkoda, że są tak trudno dostępne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam, że miałam parcie na te pędzle po czym odpuściłam ;)
    Obecnie rządzi Real Techniques i Zoeva, do tego zestawu dołączy kilka sztuk z Mac'a i jestem spełniona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zakupy z RT i Zoevy na razie odkładam. Póki co wystarcza mi to, co mam, ale pewnie ciekawość w końcu zwycięży :)

      Usuń
  7. Nigdy nie słyszałam o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tych pędzelków. A do rozcierania na razie wystarczy mi kuleczka Essence :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam wolę do rozcierania puchacza z Hakuro albo Maestro :)

      Usuń
  9. na zdjęciu wyglądają bardzo topornie i "twardo", ale doczytałam się, że są mięciutkie i się zdziwiłam aż :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie są twarde, co to to nie :)

      Usuń
  10. też nie znam marki, ale nie używam pędzli z naturalnego włosia. Do załamania powieki mam pędzel z Lumiere - jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dla odmiany nie znam marki, o której piszesz ;)

      Usuń
  11. Nie znam tych pędzelków tzn tej marki ale chętnie używam pędzli o takim kształcie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. też mam na nie chcicę hehe

    OdpowiedzUsuń
  13. tych konkretnychnie znam, ale kształt uwielbiam , mam takie z Maestro:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tą większą kulkę, ale już w nowym wydaniu. Kupiłam od razu 3 sztuki, bo bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę! A gdzie je kupiłaś? :)

      Usuń
  15. Ja mam kulkę noname i bardzo dobrze mi służy :):) ale generalnie zakochuję się w pędzlach Hakuro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak! Ja też uwielbiam Hakuro! :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)

Jeśli chcesz zareklamować swój blog w komentarzu, to zanim zostawisz swój adres, przeczytaj ostatnią notatkę i wypowiedz się na jej temat nieco bardziej obszernie niż tylko "fajna notka". Jeśli sama piszesz bloga, to na pewno potrafisz wyrazić swoją opinię poprzez komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast