czwartek, 25 października 2012

Essie - Funny Face - kolekcja Summer 2009 [swatche]

Wiem, wiem...

Jako pierwszy Essie po prezentacji nowości miał być Virgin Orchid... Ale nie dość, że od tej pory przybyły mi kolejne Essiątka, to jeszcze VO ciągle nie daje się złapać na zdjęciech. Dlatego nie będzie go dzisiaj, nie teraz... Najpierw nie miałam okazji, żeby uwiecznić go na paznokciach, kiedy był w stanie idealnym, później skórki miałam w tak koszmarnym stanie, że wstyd mi było pokazać, a innym razem światło było tak marne, że kolor wychodził na zdjęciach zupełnie inaczej... Mam tylko jedno zdjęcie, które nadaje się do pokazania - na szczęście z efektem w słońcu, a tego chyba prędko już nie uświadczymy... W zamian, zaproponuję Wam dzisiaj inny róż. Nawet bardziej optymistyczny niż rzeczony Virgin Orchid. Tym razem proponuję Barbie-róż, czyli Funny Face!


KOLOR: Szalenie optymistyczny, intensywny róż. Barbie-róż. Dokładnie taki kolor pamiętam ze wszystkich akcesoriów i mebelków zamieszkujących mój domek Barbie w dzieciństwie ;) Moim zdaniem, to świetny antydepresant na coraz chłodniejsze jesienne dni! I mimo, że chętnie sięgam po przybrudzone, chłodne kolory, to Funny Face bardzo fajnie przełamuję tę monotonię :)


PĘDZELEK: Mój egzemplarz ma wąski pędzelek, czyli teoretycznie jest to wersja amerykańska. Moją buteleczkę kupiłam na targach Salon Jesień, które ponad tydzień temu odwiedziłam razem z Sylwią z Lacquer-Maniacs, ale jest to kolor, który dostaniecie również w Super-Pharm w wersji z szerokim pędzelkiem.

O dziwo, ten straszny i demonizowany pędzelek nie jest taki zły. Fakt, że trochę trudniej mi się nim manewrowało, niż tym szerszym, ale nie jest źle. Smug nie widzę, krycie jest bardzo dobre, manewry też bez szczególnych problemów, jeśli ktoś ma wprawę (nie to, żebym ja ją miała... ;)).

KRYCIE: Bardzo dobre. Umiejętnie nałożony mógłby kryć już po jednej warstwie, ale że ja nakładam nieumiejętnie, to u mnie są standardowe dwie ;)

KONSYSTENCJA: Dobra, dość rzadka. Widziałam, że lakier miał ochotę pobrudzić mi trochę skórki i czasem mu się to udawało, ale ostatecznie w tej bitwie był remis. Bez tragedii i bez idealnie pomalowanych pazurków ;)


TRWAŁOŚĆ: Niestety dużo gorsza, niż ta, do której Essie mnie przyzwyczaiło. Już po jednym dniu noszenia pojawił się malutki odprysk. Po dwóch pojawiło się ich tyle, że postanowiłam go zmyć... Muszę się jednak przyznać, że tak bardzo chciałam go użyć, że nie zawracałam sobie głowy odświeżeniem bazy, nakładanej na paznokcie dzień czy nawet dwa dni wcześniej, stąd też mogą być owe braki. Dam znać, jak tylko zorientuję się w tym, jak lakier zachowuje się aplikowany na świeżą bazę. Użyłam też nowego topu, więc wszystko to mogło mieć wpływ.

ZMYWANIE: W miarę bezproblemowe. Z paznokci schodzi dość łatwo, ale niestety trochę maże się po skórkach. Na szczęście równie łatwo z nich schodzi. Nie odbarwia płytki paznokcia.

CENA: w Super-Pharm - 35zł, ale ja swój lakier kupiłam - jak już wyżej wspomniałam - prosto od dystrybutora - na targach, za całe 19zł :)

A teraz oglądajcie! I patrzcie, jaki z niego wesołek! :)

Zdjęcia trochę go ułagodziły, w rzeczywistości jest odrobinę bardziej intensywny. Widać też, że niestety światło już nie takie, jak w cieplejsze miesiące... Chyba pora rozejrzeć się za namiotem z lampami...









I jak? Może być taki róż? :)
K.

P.S. Wkurza mnie to niebieskie tło... Ostatnio mnie prześladuje i nie umiem sobie z nim poradzić... Czy macie na to swoje domowe sposoby? Wiem, że najlepiej byłoby zainwestować w namiot, lampy i porządny aparat, ale na to muszę chwilę poodkładać. Chodzi mi o tanie sposoby na lepsze zdjęcia (brystol? żarówki z białym światłem? ;)) Coraz trudniej mi trafić na dobre światło, Słońce jest niżej, więc często zasłaniają je sąsiednie bloki, albo zanim dojdzie do mojego okna, to robi się pomarańczowe... I tak źle, i tak niedobrze... A kartka przestaje się sprawdzać. W dodatku przy takim marnym świetle nawet poprawa jasności i kontrastu niewiele pomaga, bo zdjęcia wyglądają paskudnie, a kolor przestaje mieć cokolwiek wspólnego z tym rzeczywistym... :(

83 komentarze:

  1. Ja tam wolałam Terese od Barbie :P

    A kolor ślicznusi, bardzo wesoły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w pewnym momencie też. Ale to chyba dlatego, że ona ładniej wyglądała w różowych sukienkach z racji "opalonej skóry"... :D

      Usuń
  2. Mam ten lakier i uwielbiam go. Zużyłam już chyba 1/3 buteleczki co w moim przypadku jest niesamowitym osiągnięciem. Na moich paznokciach wytrzymuje nawet 7 dni bez odprysków. Mój różowy ideał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę! :) U mnie takie zużycie mają chyba tylko Mint Candy Apple i Splash of Grenadine ;)

      Jeszcze go przetestuję na świeżej bazie, bo tym razem sama mogłam sobie zawinić ;)

      Usuń
  3. Śliczny kolorek, ja też ostatnio miałam wesołe różowe kolorki na paznokciach na przekór jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię nieco przybrudzone jesienne kolorki, ale kolory skutecznie poprawiają humor :)

      Usuń
  4. Kolor rewelacyjny, taki cukierek że aż miło

    OdpowiedzUsuń
  5. mam bardzo podobny Essiak i lubię go,tylko szkoda, że kryje dziad dopiero po 3 warstwach :\

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre niestety tak mają... Ja mam tak zresztą z kolorem, który u innych dziewczyn kryje po jednej... Chyba czasem trafiają się takie sztuki :(

      Usuń
  6. Mam ten lakier, bardzo go lubię :) A co do fot ja mam to samo, w lesie jest masakra, foty albo pomarańczowe albo niebieskie całkiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kusi jeszcze Twój Flawless :)

      No w lesie, to już w ogóle masakra ;)

      Usuń
  7. oby do wiosny bo do tego czasu będziemy się zmagać z niedoborem dobrego światła :/ - essiak śliczny b.lubię takie różowe róże :) ja wolę ten szerszy pędzelek do cienkiego musiałam się przyzwyczaić i tragedii nie ma jednak szerokim do raz i ciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę szerszy pędzelek, ale wolę też wydać 19zł, zamiast 35 :D

      Oj to światło, to jeszcze długo będzie nas doprowadzać do szału...

      Usuń
  8. Bardzo ładny kolor zupełnie jak coctail truskawkowy:)
    Też męczę się ze światłem myślę nad zrobieniem domowego namiotu bezcieniowego tylko największy problem, oświetlenie muszę kupić, tu jest dużo pomysłów:http://www.cyberfoto.pl/studio-fotograficzne/61623_6-tani-namiot-bezcieniowy-pierwsze-efekty.htm#post1308497

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak :) I to ze świeżutkich truskawek ;)

      Dzięki za link! Chętnie podejrzę! :)

      Usuń
  9. Prześliczny kolor, bardzo optymistyczny :)
    Ja też mam duże problemy ze zrobieniem dobrych zdjęć.
    W końcu będę chyba musiała zainwestować w namiot i lampy, jednak na to potrzebuję trochę czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namiot by się przydał! Zdecydowanie! :)

      Usuń
  10. To jeden z moich ulubionych róży, a na pewno lakierów Essie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój jeszcze nie, ale ma na to zadatki ;)

      Usuń
  11. mimo, że barbiowy, to bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana, ja mam namiot bezcieniowy, ale tam też wychodzi czasem niebieskie tło- innym razem znów pomarańczowe- to zależy od aparatu, bo niestety lustrzanki czy w ogóle aparaty cyfrowe z reguły "inteligentnie" regulują kolory. Ja dopiero niedawno odkryłam, jak sobie z tym poradzić bez żadnych dodatkowych kosztów. Ściągasz z sieci podstawową wersję programu Gimp, instalujesz. Wybierasz zdjęcie, które chcesz poprawić i klikasz na "kolory" na pasku górnym. Wybierasz "odcień i nasycenie". Klikasz na kolor, który chcesz zlikwidować (w tym przypadku błękit albo turkus). I pasek "nasycenie" przeciągasz jak najbardziej się da w lewą stronę. Wtedy ten dany kolor na zdjęciu znika, zamienia się w szarość. Zdjęcie można wtedy rozjaśnić, ale tło pozostaje już w kolorze w miarę neutralnym :)

    A co do koloru lakieru- cudny! Uwielbiam takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, dzięki za wszystkie rady! :) Ja z obsługą Gimpa strasznie kuleję, dla mnie jest on dość trudny i mało intuicyjny, a niechęć potęguje to, że bardzo obciąża mi komputer... Ale spróbuję, pokombinuję, a jak się nie uda, to wrócę do mojego ulubionego programu z czasów gimnazjum, czyli Paint Shop Pro... Nie wiedzieć czemu tam udawało mi się poruszać bez problemów ;)

      Usuń
    2. Paint Shop Pro nie znam, nigdy nie miałam z nim do czynienia. Gimpa musiałam ogarnąć na studiach, podczas zajęć z informatyki. Ale przyznaję, nie jest to łatwy program dla osób, które dopiero zaczynają zabawę z grafiką. Próbuj jednak metodą prób i błędów- może uda Ci się osiągnąć zamierzony efekt :) Zawsze przecież można użyć polecenia "wstecz"/"cofnij", jeśli zmiana się nie uda :)

      Usuń
    3. Eee to szczęściara z Ciebie :D U mnie nikt nie chciał uczyć obsługi żadnego programu graficznego... Pewnie sami nie umieli ;)

      No nie mam wyboru, muszę podziałać cokolwiek ;)

      Usuń
  13. Ja zawsze mierzę balans bieli przed zrobieniem zdjęć niezależnie od światła, czy sztuczne czy też naturalne, słońce czy deszcz ;) Zawsze też ciut podkręcam w PS bo inaczej się nie da, zwłaszcza w te brzydkie dni jak teraz. Ostatnio robi się na tyle ciemno, że postanowiłam kupić żarówkę o temp. barwowej zbliżonej do światła naturalnego (30-50zł na all). Tym sposobem i z udziałem białej kartki mam zamiar cykać zdjęcia w najbliższym czasie i mam nadzieję, że nie będzie konieczności zakupu namiotu bo na niego to ja nie mam miejsca :]

    lakierek zacny, endorfinki w górę! :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też podkręcam, czasem wystarczy automatycznie, ale coraz częściej robię to ręcznie, ale niektóre zwyczajnie się nie nadają. No a nie oszukujmy się, że Picasa, to nie PhotoShop ;)

      Żarówka dobra sprawa, chociaż w sumie jakbym miała kupić taką za 50zł, to może już lepiej dozbierać do całego zestawu... Te namioty są składane, więc nie ma takiego problemu chyba ;)

      Usuń
  14. Świetny ten kolor taki wesolutki... ;););)

    OdpowiedzUsuń
  15. i jak ja mogłam go nie zauważyć? piekny jest! kocham takie róże, zwłaszcza jesienią.. tak na przekór :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Marti, w listopadzie musisz nadrobić :D

      Usuń
  16. zanim zrobiłam rozdanie skontaktowałam się ze zwycięzcą niestety nie otrzymałam odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że dziewczyna olała sprawę, ale nowy zwycięzca na pewno bardziej się ucieszy ;)

      Usuń
  17. mam podobny kolorek z eveline :) ale essie to essie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest... Essie, to jednak Essie :]

      Usuń
  18. bardzo ładny :)

    o tej porze roku chyba każda z nas ma problem ze światłem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chyba tak... Tylko cwaniary z dobrym sprzętem nie :D

      Usuń
  19. kolor prosiaczkowy ale ładny :D
    Ja sama kombinuje jak tu zdjęcia robić.. i chyba kupię jakąś żarówkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam prosiaczkowy! Prosiaczkowy byłby jaśniejszy ;)

      Usuń
  20. Odcień kompletnie nie w moim stylu ale na Twoich paznokciach mi się podoba, jest taki optymistyczny! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdyby nie to, że byłam dziś poza domem od 6.50 to bym skomentowała tego posta jako pierwsza:D Ślicznie wygląda ten kolor na Twoich paznokciach! Aż zachciało mi się pomalować nim paznokcie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się zdziwiłam, że nie było Cię tutaj o 8:30 ;)

      Usuń
    2. Niestety:D Ale czekam na kolejnego Essiaka!

      Usuń
    3. Tylko teraz to ciężko mi trafić w coś, czego Ty też nie masz... Chociaż... Mam taki jeden, którym mogę Cię pokusić :D

      Usuń
  22. Mam go i bardzo lubię :) dzięki za przypomnienie, muszę odszukać go w czeluściach mojej lodówki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Może nie wyglądam, ale mnie też przychodzi czasem ochota na takie róże. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie wyglądasz?! Ty to wyglądasz na taką, co to tylko w różach się prowadza ;)))))

      Usuń
  24. ja też mam problemy ze światłem, ale raczej staram się zdjęcia podrasować w PS ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczny, lakowy i bardzo energetyczny. Na jesienną depresję jak znalazł:)

    OdpowiedzUsuń
  26. "Funny Face" idealna nazwa! Dokładnie taki odcień różu przewodzi w tym filmie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. ROZDANIE KOSMETYCZNE u mnie! :)
    Serdecznie zapraszam! :)
    http://youbeautiful-kosmetycznefantazje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj kochana, mów mi więcej o świetle :( W Anglii od około dwóch tygodni nie widziałam czegoś takiego jak światło słoneczne! Jest mega paskudnie, nie ma żadnej pory dnia by było w miarę jasno, a przede wszystkim nie szaro. Zawsze nadrabiałam zdjęciami w weekendy, bo mogłam je zrobić przed południem, gdzie światło było względnie możliwe, w ten weekend obawiam się, że nic z tego... Będę więc śledziła Twoje poczynania i może rozwiążesz problem jakoś u siebie, wtedy z chęcią skopiuję solucję...
    Ale no kurde nie o tym był temat! Uwielbiam, ubóstwiam Barbie róże i tak samo i ten mi się niesamowicie podoba. Strasznie mnie rozśmieszyłaś tym remisem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z lakierami, to zawsze jest walka :D Uda się pomalować, albo się nie uda :D

      U nas było sporo słońca w ostatnie weekendy, ale oba miałam dość zajęte i nie miałam jak nadrobić zdjęć :(

      Usuń
    2. To najgorsze jak jest światło to nie ma czasu, jest czas to nie ma dobrego światła... A co do malowania u mnie w sumie to też do relaksu nie należy...

      Usuń
    3. U mnie jest lepiej odkąd odkryłam topy wysuszające, ale wcześniej malowanie to był dla mnie jeden wielki stres, bo ja zawsze musiałam jakoś uszkodzić lakier :D Zawsze :D

      Może dlatego tak trzymam się szerokopędzelkowych Essie, ze względu na łatwość aplikacji... :P

      Usuń
  29. Przecudny! <3 Nie to że ja też ostatnio miałam ochotę na taki Barbie róż xD
    Swoją drogą, uwielbiam ten film :)

    Z tym światłem to pojęcia nie mam, sama się bardzo męczę przy makijażach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Audrey? :)

      No Ty z makijażami, to masz jeszcze bardziej przechlapane...

      Usuń
    2. Audrey! :D

      Haha, dzięki, pocieszyłaś mnie ^^ :)

      Usuń
  30. Bardzo ładny kolor, mojej mamie by się spodobał ;) A co do pędzelków, to ja wolę te cieńsze, więc pewnie by mi pasował.
    Ale jak ładnie i równo pomalowałaś paznokcie przy skórkach :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Rzeczywiście jak z domku Barbie! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)

Jeśli chcesz zareklamować swój blog w komentarzu, to zanim zostawisz swój adres, przeczytaj ostatnią notatkę i wypowiedz się na jej temat nieco bardziej obszernie niż tylko "fajna notka". Jeśli sama piszesz bloga, to na pewno potrafisz wyrazić swoją opinię poprzez komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast