Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essie Bikini So Teeny Collection. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essie Bikini So Teeny Collection. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 października 2013

Essie - Mojito Madness - kolekcja Bikini So Teeny - Summer 2012 [swatche]

Cześć Dziewczyny!
Naszła mnie przeogromna ochota na napisanie posta, więc czym prędzej, w ramach krótkiej przerwy przybywam do Was z prezentacją lakieru Mojito Madness od Essie. MM wchodzi w skład ubiegłorocznej, letniej kolekcji Essie, czyli Bikini So Teeny.
Zdjęcia do tej notki były zapisane w kopiach roboczych już od dłuższego czasu, ale zawsze miałam coś innego do pokazania. Poza tym myślałam, że może będę miała okazję zrobić zdjęcia tego lakieru w nieco chłodniejszym oświetleniu, ale ostatecznie nosiłam go tylko raz i póki co, nie ciągnie mnie na powrót do tej zieleni, dlatego zdecydowałam się pokazać Wam go w takim stanie, w jakim go utrwaliłam ;)



KOLOR:
Mojito Madness, to intensywna, trawiasta zieleń. Moim zdaniem, to wyjątkowo soczysty i intensywny odcień, kojarzący się zarówno z późną wiosną lub wczesnym latem, kiedy przyroda najmocniej rozkwita. Niemniej jednak z pewnością znajdą się również osoby, dla których taki odcień będzie odpowiedni również jesienią :) Mojito Madness, to czysty kremowy kolor, bez żadnych drobinek, czy shimmeru.

PĘDZELEK:
Mojito Madness posiadam w wersji z szerokim pędzelkiem, który zawsze chwalę, więc nie może być inaczej również i w tym wypadku. Muszę przyznać, że mimo wszystko lakiery z szerokimi "łopatkami" zawsze są dla mnie najwygodniejsze i najprzyjemniejsze w obsłudze :)


KONSYSTENCJA I KRYCIE:
Mojito Madness ma standardową konsystencję, niezbyt gęstą, ani niezbyt rzadką. Nie rozlewa się po skórkach w trakcie aplikacji i bardzo dobrze kryje płytkę. Myślę, że grubsza warstwa lakieru z pewnością pokryłaby cały paznokieć już za pierwszym pociągnięciem, jednak ja, dla pogłębienia i utrwalenia koloru zdecydowałam się standardowo na dwie.

TRWAŁOŚĆ:
Lakier wytrzymał na moich paznokciach około 4 dni, po czym starte końcówki zaczęły mi przeszkadzać, więc się pozbyłam się go z paznokci ;)


ZMYWANIE:
O ile samo zmywanie było raczej łatwe i bezproblemowe, to niestety sam lakier odbarwił mi nieco płytkę paznokcia, nawet pomimo użycia odżywki, tworzącej warstwę "ochronną", dlatego warto pod niego użyć typowej bazy, zapobiegającej przebarwieniom.
CENA/DOSTĘPNOŚĆ:
Ten kolor dostaniecie jedynie przez internet, ale na szczęście jest on dostępny w wielu sklepach internetowych oraz na Allegro. Jego cena waha się między 10 a 15 zł. Mój egzemplarz pochodzi ze sklepu eKobieca.
Zapraszam Was na prezentację! :)




I jak Wam się podoba zieleń w najbardziej podstawym wydaniu? Lubicie nosić takie kolory na paznokciach, czy jesteście raczej fankami bardziej klasycznych odcieni?
K.
Czytaj dalej

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Essie - Cascade Cool - kolekcja Bikini So Teeny - Summer 2012 [swatche]

Cześć Dziewczyny!

Już w ulubieńcach miesiąca zapowiadałam rychłą prezentację mojego najnowszego ulubieńca wśród licznej lakierowej gromadki. Cascade Cool od Essie, pochodzący z ubiegłorocznej kolekcji Bikini So Teeny, szturmem wdarł się do grona moich pewniaków i mimo krótkiego stażu w moich zasobach, stanął na równi z ukochaną trójką, czyli Mint Candy Apple, Splash of Grenadine oraz Virgin Orchid.


KOLOR:
Cascade Cool, to piękny różowy odcień, z fioletowymi tonami. Nie sposób określić go jednoznacznie, ale kojrzy mi się odrobinę z jakimś truskawkowo-jagodowym koktajlem. Lakier nie zawiera żadnych drobinek, ani shimmerów, a na paznokciach uzyskamy nim czysty, kremowy kolor.

W zależności od światła, kolor i natężenie koloru ulega zmianom, więc w słońcu wydaje się być pastelowym różem, za to w cieniu lubi udawać bliskiego krewniaka neonków. Podobnie ma się kwestia widoczności fioletowych tonów, co widać na poniższych zdjęciach (niektóre celowo podrasowałam, żeby lepiej oddać kolor).

Moim zdaniem Cascade Cool należy do tej samej rodziny kolorystycznej co Splash of Grenadine, Madison Ave-Hue oraz French Affair, co wiele mówi o moich upodobaniach, bo mam je wszystkie ;)

PĘDZELEK:
Na szczęście szeroki, czyli mój faworyt! Jest szalenie wygodny i umożliwia pomalowanie całej płytki paznokcia dosłownie w dwóch ruchach.

KONSYSTENCJA:
Lakier jest ma optymalną konsystencję, ani zbyt rzadką, ani zbyt gęstą. Nie smuży i nie rozlewa się po skórkach.

KRYCIE:
Cascade Cool, nałożony hojną ręką mógłby kryć już po pierwszej warstwie, ale wtedy szybciej widać wytarte końcówki. Ponadto głębia koloru również zyskuje po nałożeniu drugiej warstwy.


TRWAŁOŚĆ:
Generalnie w 98% przypadków nie mam żadnych problemów z lakierami Essie, ale mimo wszystko byłam miło zaskoczona, kiedy okazało się, że za każdym razem lakier nosiłam 5 lub 6 dni, zanim pojawił się odprysk! Oczywiście stosuję również bazę i top coat, ale nigdy nie zaobserowałam, żeby moim paznokciom robiło to różnicę (ostatnio lakier OPI odprysnął mi w ciągu doby pomalowania, mimo dochowania wszelkiej staranności...).

ZMYWANIE:
Bardzo łatwe. Lakier nie stawia oporu i po kilku przetarciach wacikiem, nasączonym zmywaczem, całkowicie znika z paznokci, nie barwiąc płytki, ani skórek.

CENA/DOSTĘPNOŚĆ:
Lakier nie jest dostępny w regularnej szafie w Super-Pharm, ani Hebe, za to kupicie go w szalenie korzystnej cenie - 15zł w drogerii eKobieca. Poza tym z pewnością upolujecie go również na ebay, czy Victoria's Beauty.







Poniżej świetnie oddane nasycenie koloru w cieniu


I jak przypadł Wam do gustu mój nowy faworyt? Ja jestem w nim absolutnie zakochana! Piękny kolor, świetna trwałość i łatwa aplikacja! Czego chcieć więcej?! :)
K.
Czytaj dalej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast