sobota, 21 stycznia 2012

Quick News: Zapraszam na facebook'a! :)

Dziewczyny,

teraz również i mój blog dorobił się fanpage'a na facebook'u. Uznałam, że ułatwi to śledzenie bloga osobom, które nie mają konta na blogerze (i zwyczajnie nie potrzebują zakładać tysięcznego konta ;)) przez co nie mogą dodać się do obserwatorów. Dobrze wiem, że jeśli nie mam podanego czegoś na tacy, to łatwo mi o tym zapomnieć. Ja też, zanim założyłam blog i uporządkowałam ulubione blogi w blogrollu, zapominałam o odwiedzeniu wielu z nich i dużym ułatwieniem było polubienie fanpage'a danego bloga. Spotkałam się też z takimi opiniami od moich koleżanek, które chciałyby tu regularnie zaglądać, ale po prostu nie mają głowy do adresów...

Dlatego zapraszam Was do polubienia bloga na facebook'u - TUTAJ - może i Wam ułatwi to regularne śledzenie najnowszych wpisów! :)

Pozdrawiam,
K.
Czytaj dalej

piątek, 20 stycznia 2012

Quick News - co w prasie piszczy? Twój Styl + VIVA!

Hej Dziewczyny!

Mam dla Was krótką, zupełnie niekosmetyczną informację, dotyczącą - moim zdaniem - najświeższych wydań dwóch magazynów, w których znajdziecie atrakcyjne dodatki filmowe :)

W ostatnim czasie zaopatrzyłam się w dwa tytuły, do których załączone były płyty DVD z filmami, na których bardzo mi zależało...

Twój Styl - luty 2012



Pierwszym z nich jest miesięcznik Twój Styl, który czytuję regularnie, co miesiąc, od kilku lat. Zawiera wiele ciekawych artykułów i wywiadów. W przeważającej mierze mądrych, co mnie w nim najbardziej urzeka. Więc jeśli szukacie odskoczni od magazynów "plotkarskich", które nawiasem mówiąc i ja podczytuję, to polecam Wam właśnie Twój Styl, tym bardziej, że do najnowszego numeru - dołączona jest płyta z filmem Alicja w Krainie Czarów, czyli ostatnia kinowa wersja z fantastycznym Johnny'm Depp'em... Warto, tym bardziej, że w cenie 11.90 zł macie nie tylko co czytać - co by odetchnąć chwilę od podręczników, ale i co pooglądać kiedy już minie sesyjny szał :)





VIVA! - 19 stycznia 2012
Kolejnym czasopisem jest dwutygodnik VIVA! Nie mam w zwyczaju kupować ją regularnie, ale raz na jakiś czas ja albo mama przygarniemy któryś numer do domu... Tym razem jednak zupełnie nie chodziło mi o zawartość samej gazety, co o dołączony do niej film - O północy w Paryżu, czyli ostatni kinowy hit Woody'ego Allena. Jeśli jeszcze nie widzieliście tego filmu, to koniecznie musicie nadrobić ten brak! We wrześniu byłam na tym w kinie z moim M. i oboje wyszliśmy zachwyceni, zrelaksowani i po prostu uśmiechnięci! Już dawno żaden z oglądanych filmów nie sprawił nam takiej przyjemności i nie zapewnił nam takiego uczucia błogości... I do tego ta boska muzyka! A ponadto znowu mam ochotę w końcu wybrać się do Paryża... :) A że szybciej uda mi się to za sprawą tego filmu... :)

Koszt VIVY z filmem, to 29,90 zł, w Empiku cena filmu ta sama, ale na szczęście wersja z gazetką jest ładnie wydana w formie książeczki z krótkimi notatkami o filmie i aktorach. No i jest co poczytać... ;)

Mogę Wam zdradzić, że oba filmy (nie ma co się oszukiwać, poza TS, chodziło przede wszystkim o filmy ;)) zostały zakupione z myślą o relaksie zaplanowanym na przyszły weekend, po mojej sesji podstawowej... Jeśli *wyjazd* dojdzie do skutku, to może, tak niekosmetycznie, uraczę Was kilkoma zdjęciami widoków... :) Mimo to będę na posterunku - tam też mają Naturę z szafą Essence! ;)

Pozdrawiam,
K.

P.S. Dla ciekawskich zamieszczam trailer Midnight In Paris... :)

Czytaj dalej

wtorek, 17 stycznia 2012

HEAN - cienie do powiek High Definition - 404 Blue Jeans + swatche

Cześć Dziewczyny!

Ostatnio recenzowałam paletkę cieni HEAN HD w wersji Hot Chocolate, natomiast dzisiaj mam dla Was kilka zdjęć i swatche cieni z paletki Blue Jeans. Myślę, że nie ma sensu się powtarzać jeśli chodzi o właściwości cieni, dlatego zainteresowanych recenzją zapraszam TUTAJ.
Hean - HD - 404 Blue Jeans
Hean - HD - 404 - Blue Jeans
Cień A - matowy - to biel z niebieskimi podtonami, bardzo dobrze komponuje się z pozostałymi cieniami z paletki, mocno napigmentowana, bardzo dobra do rozświetlenia kącika;
Cień B - matowy - po  prostu bardzo ładny chłodny błękit;
Cień C - perła - połyskujący, perłowy (na szczęście nie tandetny) błękit, sprawia wrażenie jakby zawierał srebrne mikrodrobinki;
Cień D - matowy - granat, najsłabiej napigmentowany cień z paletki i niestety najcięższy we współpracy, niby ma lżejszą pigmentację, ale nie trudno zrobić sobie nim krzywdę - za to dobrze sprawdza się w załamaniu z cieniem C.

Hean - HD - 404 Blue Jeans
SWATCHE:
Hean - HD - 404 Blue Jeans - swatche

Pozdrawiam,
K.

A Wy macie cienie z firmy HEAN? A może macie w planach ich zakup? Co sądzicie na ich temat? :)
Czytaj dalej

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Catrice - Absolute Eye Colour - 400 My First Copperware Party i 410 C'mon Chameleon! + swatche

Hej dziewczyny!

Dzisiaj przygotowałam dla Was post ze swatchami moich nowych cieniowych nabytków, czyli prawdopodobnie najbardziej popularnego duetu z Catrice - My First Copperware Party i C'mon Chameleon (osławiony kameleon:)).

Catrice - 400 My First Copperware Party i 410 C'mon Chameleon
Zdjęcia są robione w chłodnym, dziennym oświetleniu, ale dobrze oddają kolor cieni, dlatego nie ingerowałam w ich naświetlenie itp żadnym programem graficznym, dlatego musicie mi wybaczyć "niebieskość" tła... :)

Catrice -  410 C'mon Chameleon i 400 My First Copperware Party
EFEKT: O efektach nie będę się rozpisywać, lepiej od razu odesłać Was do swatchy! :) Wybrane przeze mnie kolory można określić jako metaliczne, ewentualnie satynowe, na pewno nie nazwałabym ich perłą. Należą do tych cieni, których nie da się jednoznacznie określić koloru, czyli tzw duochrome. Oba kolorki wyglądają inaczej w zależności od padania światła.




400 My First Copperware Party - piękny złotawy brąz z fioletowymi podtonami, które bardzo trudno uchwycić na zdjęciach, a czasami nawet i na żywo ;)





410 C'mon Chameleon! - cudowny brąz, mieniący się na zielono, efekt zupełnie różny w zależności od techniki nakładania, zastosowania bazy pod cień, bądź też innego cienia jako cień bazowy.





Nie do końca jeszcze okiełznałam te cienie, ale jestem bardzo zadowolona z zakupu. Musze popracować nad różnymi metodami aplikacji i wtedy ocenię, który efekt mi najbardziej odpowiada. Warto dodać, że podczas nakładania cieni nie zauważyłam osypywania. Wcześniej nie miałam do czynienia z tego typu kolorami, dlatego chętnie sięgnęłam po mocno polecane Catrice'owe hity. Pozwolę sobie oczywiście przytoczyć znaną większość z Was ciekawostkę, że cień 400 jest uważany za odpowiednik MAC'owego koloru Satin Taupe, natomiast 410 - kameleon, uważa się za odpowiednik koloru Club (również z MAC).

KONSYSTENCJA: Mocno napigmentowane, średnio zmielone, mniej mokre niż Kobo i odrobinę mniej kremowe niż Sleek.

TRWAŁOŚĆ: Bardzo dobra. Zarówno na bazie, jak i bez.

WYDAJNOŚĆ: Na pewno długo będą gościć w mojej kosmetyczce, tym bardziej, że nie są to cienie, których używa się na co dzień (a już na pewno nie w szybkim makijażu...). Mimo to już teraz mogę ocenić, że cień 400 skończy się mi szybciej, ze względu na jego większą uniwersalność (o ile w ogóle mi się skończy... ).

OPAKOWANIE: Cienie zamknięte są w plastikowym, przezroczystym pudełeczku, które jest całkiem solidnie wykonane. Dobrze się domykają i nie otwierają się niespodziewanie w kosmetyczce. Moim zdaniem jest to całkiem przyzwoite i dosyć ładne opakowanie dla pojedynczych cieni. Jedna wypraska zawiera 2g cienia.

CENA: 11,99 zł - czyli cena dosyć standardowa jak za pojedynczy cień

DOSTĘPNOŚĆ: Drogerie Natura, tylko te z szafą Catrice.

Podsumowując:
+ konsystencja
+ nie osypują się
+ bardzo dobra trwałość
+ cena

- dostępność - tylko Drogerie Natura

Poniżej zdjęcia cieni + swatche na dłoni (zachęcam do powiększania zdjęć).
K.








Czytaj dalej

czwartek, 12 stycznia 2012

HEAN - cienie do powiek High Definition - 405 Hot Chocolate + swatche

Hej Dziewczyny,

Od pewnego czasu na wielu blogach zrobiło się dosyć głośno o polskiej firmie Hean, głównie za sprawą paletek cieni HD oraz bazy pod cienie Stay On, które blogerki otrzymywały do recenzji w ramach współpracy. Dzisiaj chciałabym dorzucić od siebie kilka słów na temat cieni, natomiast wkrótce pojawi się tutaj również recenzja bazy.

O tych cieniach naczytałam się dużo, dużo dobrego i właściwie od pierwszych recenzji miałam ochotę, żeby je przetestować, ale niestety nie były one dostępne w żadnej znanej mi drogerii, dopóki przypadkiem nie trafiłam na drogerię Jasmin. Tam znalazłam całą szafę z produktami Hean i po krótkim namyśle zdecydowałam się na zakup dwóch paletek i bazy pod cienie. W drogerii były testery, więc cienie mogłam od razu sprawdzić na ręku - podobały mi się co najmniej jeszcze dwie wersje, ale na początek wzięłam 405 Hot Chocolate oraz 404 Blue Jeans. Dzisiaj recenzja i swatche gorącej czekolady... :)

Paletki dostępne są aż w ośmiu wariantach kolorystycznych!

Źródło: http://urodaizdrowie.pl/wp-content/uploads/2010/10/Chocolate.jpg
Oto co obiecuje nam Hean:
"Intensywnie napigmentowane trwałe cienie do powiek. Wysokie nasycenie cieni pigmentem gwarantuje optymalne odwzorowanie koloru na powiece. Aksamitnie miękkie i trwałe, dobrze przylegają do powieki."

I muszę przyznać, że wszystko to jest absolutną prawdą!

HEAN - HD - 405 Hot Chocolate
EFEKT/DZIAŁANIE: Przede wszystkim te cienie naprawdę warto polecić ze względu na ich fantastyczną pigmentację i bardzo dobrą jakość! Każdy z odcieni jest wart uwagi, każda z czwórek jest świetnie dopasowana i można nimi stworzyć makijaże na różne okazje. Każdy z cieni dobrze przylega do powieki zarówno bez bazy, jak i z bazą. Cienie bardzo łatwo się blendują i łączą ze sobą.

Cień A - matowy - to piękny,cielisty beżyk - świetny do rozświetlenia kącika lub jako cień bazowy na całą powiekę.
Cień B - matowy - to łososiowy róż z odrobiną rozbielonej pomarańczy.
Cień C - satynowy/perłowy - to fantastyczne brązowe złoto, daje raczej satynowy efekt, niż drobinkowy.
Cień D - matowy - to piękna mleczna czekolada.

Moim ulubieńcem jest cień A oraz cień C - chociaż właściwie cała paletka jest świetna! Najrzadziej jednak używam cienia B - łososiowy róż.

Hean - paletka cieni High Definition - 405 Hot Chocolate
KONSYSTENCJA: Cienie A, B i D są raczej pudrowe, ale nie pylą i nie osypują się. Cień C jest odrobinę bardziej "mokry", ale daleko mu do konsystencji Sleeka czy perłowych cieni z Kobo. Mimo wszystko w niczym to nie przeszkadza, ani nie wpływa w żadnym stopniu na jego jakość.

TRWAŁOŚĆ: U mnie te cienie trzymają się bardzo długo. Stosowałam je zarówno na bazę, jak i bez niej. Na bazie utrzymują się spokojnie ok.10-12 h, odrobinę blakną z upływem czasu, za to tylko w nieznacznym stopniu zbierają się w załamaniu. Natomiast prawdziwym fenomenem jest ich trwałość bez bazy - u mnie bez problemu utrzymują się 8h i dopiero po tym czasie blakną i zbierają się w załamaniu.

WYDAJNOŚĆ: Myślę, że te cienie będą bardzo wydajne. Mam je już ponad dwa miesiące i dość często sięgam po te kolorki - zwłaszcza w makijażu dziennym - i póki co prawie nie widać zużycia... Prędzej mi się znudzą, niż zdołam je zużyć! ;)


HEAN - HD - 405 Hot Chocolate
OPAKOWANIE: Cienie zamknięte są w kwadratowej paletce z grubego plastiku. Nie uznałabym tego opakowania za szczyt elegancji, ale mogło być gorzej. Opakowanie jest dosyć solidne, ale niestety w moim egzemplarzu klapka nie domyka się do końca przez co bałabym się wrzucić te cienie luzem do torebki. Zatrzask mógłby w tym wypadku lepiej się sprawdzać... Same cienie są w formie kwadratów z zaokrąglonymi rogami - przypominają mi przez to kostki czekolady! :)

W opakowaniu jest również dwustronna pacynka z dosyć zwartej gąbki. Nie używałam jej, ale mogę Wam jedynie podpowiedzieć, że w dotyku przypominam pacynki dołączane do paletek Sleek'a.

Z tyłu na opakowaniu producent zamieścił wskazówki co do zastosowania cieni, które mogą się przydać zwłaszcza osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z makijażem. I tak cień A to cień bazowy, rozjaśniający, cień B to cień dzienny, cień C to cień wieczorowy, a cień D to cień tonujący efekt smokey eyes.

CENA: W sklepie internetowym Hean - 11,99zł, w innych drogeriach zazwyczaj nieco więcej. Ja zapłaciłam ok.15zł w drogerii Jasmin.

DOSTĘPNOŚĆ: sklep internetowy Hean, drogerie niesieciowe, Drogeria Jasmin

Podsumowując:
+ świetna pigmentacja!!!
+ spory wybór kolorów
+ trwałość
+ cena

- dostępność
- nieco tandetne opakowanie

Moim zdaniem te cienie to absolutny must have każdej szanującej się kosmetoholoczki! ;)

K.

No i na deser swatche zrobiono przy różnym natężeniu światła dziennego.



Czytaj dalej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast